Puchar Davisa. Hiszpania w półfinale po dreszczowcu w Bolonii
Hiszpania wraca do najlepszej czwórki Pucharu Davisa po sześciu latach przerwy. W ćwierćfinale w Bolonii pokonała Czechy 2:1, a losy całego pojedynku rozstrzygnęły się dopiero w decydującym, pełnym napięcia meczu deblowym.
W Supertennis Arenie panowała atmosfera finału wielkoszlemowego – włoska hala szczelnie wypełniła się kibicami obu reprezentacji, a sama rywalizacja szybko zamieniła się w trzyaktowy tenisowy spektakl.
Dzień rozpoczął się od popisu młodego Czecha. Mensik mimo, że stracił podanie na początku seta, odpowiedział natychmiastowo i wygrał pierwszą partię z Carreno Bustą 7:5. Były mistrz turnieju Masters 1000 w Montrealu robił co mógł, ale przeciwko tak precyzyjnemu, agresywnemu tenisowi był bezradny. W drugiej partii Hiszpan nie dostał choćby jednej szansy na przełamanie. Mensik domknął spotkanie returnem w narożnik kortu, a Czechy objęły prowadzenie 1:0.
Po przerwie na kort wszedł Jaume Munar, zawodnik znany z cierpliwości i walki, ale bez wcześniejszych zwycięstw singlowych w Pucharze Davisa. Jego regularność i tempo wymian szybko wymusiły błędy Leheczki. Kluczowy był podwójny błąd Czecha przy stanie 2:3 w pierwszym secie. Munar nie wypuścił przewagi i zamknął partię 6:3. W drugim secie Leheczka miał swoje szanse – dwie piłki na przełamanie przy 2:3 – ale za każdym razem Munar znajdował odpowiedź. Hiszpania doprowadziła do 1:1 i o wszystkim zdecydował debel.
Po meczach singlowych na kort wyszli specjaliści od gry podwójnej – Marcel Granollers i Pedro Martinez, naprzeciwko czeskiego duetu Mensik/Machacz. Czesi zdobyli pierwsze przełamanie już w trzecim gemie, ale Hiszpanie szybko wyrównali. Obie pary grały konsekwentnie – krótkie wymiany przy siatce, agresywne returny, woleje rozstrzygające punkty w mgnieniu oka. W tie-breaku Czesi mieli aż trzy setbole, lecz pewność Granollersa – jednego z najlepszych deblistów świata od ponad dekady – zrobiła różnicę. Hiszpania obroniła wszystkie i wygrała 10:8. Druga partia była jeszcze bardziej taktyczna, bez żadnego przełamania. Czesi tym razem mieli dwie setowe okazje, ale znów ich nie wykorzystali. Hiszpanie wygrali również 10:8 w tie-breaku i zagwarantowali swojej drużynie awans do półfinału.
Zwycięstwo 2:1 oznacza, że zespół prowadzony przez Davida Ferrera wraca do najlepszej czwórki po raz pierwszy od 2019 roku. W półfinale Hiszpania zmierzy się ze zwycięzcą meczu Niemcy – Argentyna, który również zapowiada się pasjonująco.
Wyniki
Puchar Davisa – ćwierćfinał:
Hiszpania – Czechy 2:1
Jakub Mensik (Czechy) – Pablo Carreno-Busta 7:5, 6:4
Jaume Munar (Hiszpania) – Jiri Leheczka (Czechy) 6:3, 6:4
Marcel Granollers/Pedro Martinez (Hiszpania) – Tomasz Machacz/Jakub Mensik (Czechy) 7:6(10), 7:6(10)


