Puchar Davisa. Niezwykły tie-break wprowadza Włochów do finału

/ Artur Kobryn , źródło: oprac. własne, daviscup.com, foto: East News

Włosi pokonali Belgów 2:0 w pierwszym meczu półfinałowym Finałów Pucharu Davisa rozgrywanych w Bolonii. Ozdobą całej rywalizacji było spotkanie Flavio Cobolliego z Zizou Bergsem, które zakończyło się w wyjątkowo dramatyczny sposób. Będzie to już trzeci z rzędu występ tegorocznych gospodarzy w decydującym pojedynku turnieju.

Reprezentanci Italii po raz kolejny zademonstrowali, że nawet z drugim „garniturem” graczy są w stanie odnosić ważne zwycięstwa w Pucharze Davisa. Pierwszy punkt Włochom, tak jak w starciu z Austriakami, zapewnił Matteo Berrettini. 29-latek z Rzymu mierzył się z Raphaelem Collignonem i w wymarzony sposób rozpoczął spotkanie, przełamując rywala już w drugim gemie. Od pierwszych piłek znakomicie funkcjonował jego forhend, którym dominował w wymianach. Ponadto miał oparcie w swoim podaniu i całego seta wygrał do trzech.

Drugą odsłonę Włoch także zainaugurował perfekcyjnie, notując po swojej stronie „brejka” już w pierwszym gemie. W trzecim mógł jeszcze powiększyć swoją zaliczkę, lecz po długiej walce Belg zdołał obronić własny serwis. Wyraźnie go to wzmocniło, bowiem chwilę później, ku zaskoczeniu wszystkich, przełamał Berrettiniego po udanym minięciu z bekhendu. Collignon przez kilka minut sprawiał nawet lepsze wrażenie od bardziej doświadczonego oponenta, ale nie potrafił udokumentować tego na tablicy wyników. Przy stanie 3:2 nie wykorzystał break-pointa, a w kolejnym gemie sam znalazł się w tarapatach. Faworyt gospodarzy najpierw zaskoczył go świetnym lobem, a następnie przeprowadził atak zwieńczony wolejem. Ostatnie dwa gemy wygrał już „na sucho” i dał możliwość Flavio Cobolliemu zakończenia całej potyczki.

23-latek z Florencji również bardzo dobrze zaczął swój mecz, w którym za rywala miał Zizou Bergsa. Prezentował się solidniej od Belga i po jego forhendowym błędzie zanotował przełamanie w czwartym gemie. Swoje podania przez dłuższy czas wygrywał z kolei pewnie, choć gdy przyszło mu domykać całą partię to napotkał na drobne problemy. Ostatecznie jednak dopiął swego za piątą piłką setową i wykonał przedostatni krok ku finałowi. Druga partia była już znacznie bardziej wyrównana. Żaden z tenisistów nie wypracował sobie ani jednej okazji na przełamanie i rozstrzygnięcie musiał przynieść tie-break. W nim minimalnie lepszy okazał się Bergs, dzięki czemu przedłużył nadzieje rodaków na awans do finału.

Trzeci set przyniósł kulminację wrażeń i był esencją rozgrywek o Puchar Davisa. Z każdą jego minutą w Supertennis Arenie rósł poziom decybeli, co stworzyło niezwykłą atmosferę. Nie speszyło to jednak Belga, który grał odważnie i doczekał się break-pointów już przy stanie 1:1. Nie zdołał jednak zamienić na punkt żadnej z trzech okazji i panowie w dalszym ciągu toczyli wyrównaną walkę. Cobolli mógł ją zakończył w 10. gemie, lecz przy dwóch piłkach meczowych Belga uratowało jego podanie. 26-latek z Lommel miał jeszcze później także i swoją szansę na przełamanie, lecz i Włoch wyszedł z tej opresji.

Tenisiści znów więc spotkali się w tie-breaku, który tym razem okazał się prawdziwą wojną nerwów i huśtawką emocji. Jako pierwszy bliżej triumfu był Bergs. Po jego stronie pojawiły się cztery „meczbole”, ale zabrakło mu opanowania, by wykorzystać któregoś z nich. Później sytuacja zmieniała się co chwilę. Wygrywające piłki przeplatały się z błędami i napięcie na korcie oraz na trybunach osiągnęło apogeum. Swoje okazje miał również Cobolli, ale Belgowi ponownie z pomocą potrafił przyjść serwis. Przy następnych własnych szansach, który łącznie uzbierał aż siedem, nie potrafił jednak postawić kropki nad „i”. Siódemka okazała się z kolei szczęśliwą liczbą dla Włocha. To on bowiem właśnie po takiej liczbie piłek meczowych, wynikiem 17:15, zakończył mecz, czym wprawił w euforię swoich kolegów oraz fanów w Bolonii.

Cobolli zrewanżował się tym samym Bergsowi za zeszłoroczną porażkę w fazie grupowej tych rozgrywek. Reprezentanci Italii w niedzielnym finale będą mogli sięgnąć po trzeci tytuł z rzędu. Ich przeciwnikami będą zwycięzcy starcia pomiędzy Hiszpanią i Niemcami.


Wyniki

Puchar Davisa – półfinał:

Włochy – Belgia 2:0

Matteo Berrettini – Raphael Collignon 6:3, 6:4

Flavio Cobolli – Zizou Bergs 6:3, 6:7(5), 7:6(15)