Puchar Davisa. Zapowiedź lutowego starcia Kanady z Brazylią
W nadchodzącym meczu rundy kwalifikacyjnej Pucharu Davisa w kanadyjskim Vancouver reprezentacja gospodarzy spotka się z Brazylią. Ubiegły rok był pierwszym od dłuższego czasu, kiedy Kanada nie dostała się do finałowej fazy rozgrywek.
– Tak, ubiegły rok to była negatywna niespodzianka, ale to spowodowało, iż nasz zespół jest bardzo zmotywowany, aby ten awans nastąpił w tym roku – powiedział w rozmowie kapitan reprezentacji klonowego liścia, Frank Dancevic. – Co prawda gramy z bardzo mocnym zespołem Brazylii, ale jestem przekonany, że nasza drużyna jest przygotowana do tego meczu i gotowa podjąć wyzwanie. Oczywiście liczymy na wsparcie publiczności, z którym zawsze spotykaliśmy sie w Vancouver, oraz że kibice będą mieli okazję zobaczyć początek naszej drogi to finałowej ósemki rozgrywek – zakończył Dancevic.
Będzie to siódme spotkanie obu zespołów i jak na razie Brazylia wygrała cztery spotkania a Kanada dwa. Ostatni raz obie drużyny grały ze sobą w 2007 rynku w Brazylii, a gospodarze wygrali ten mecz 3:1.
Być może niezbyt fortunny kalendarz rozgrywek, kiedy to Davis Cup przypada na okres pomiędzy Australian Open a turniejem w Indian Wells, spowodował, iż w drużynie kanadyjskiej nie wystąpią Felix Auger Aliassime i Denis Shapovalov. Frank Dancevic powołał do reprezentacji następujących zawodników: Gabriel Diallo (#41 ATP), Liam Draxl (#145 ATP), Alexis Galarneau (#214 ATP), Nicolas Arsenault (#503 ATP) i Cleeve Harper (#96 ATP – debel).

W drużynie brazylijskiej zabraknie Joao Fonseki, a w Vancouver wystąpią: Joao Lucas Reis Da Silva (#207 ATP), Gustavo Heide (#241 ATP), Matheus Pucinelli De Almeida (#291 ATP), Orlando Luz (#897 ATP) oraz Rafael Matos (#43 ATP – debel).
Wydaje się, że w dalszym ciągu faworytem spotkania będzie drużyna Kanady, której najlepszy zawodnik – Gabriel Diallo wystąpi w barwach swojego kraju po raz dziesiąty z rzędu. Jak do tej pory ma rekord zwycięstw 4:1 w spotkaniach rozgrywanych w Kanadzie, zaś ogólnie w całej swojej daviscupowej karierze cieszy się rekordem 6:6. Do czołówki światowego tenisa Diallo dostał się w 2024 roku, kiedy „przełamał” pierwszą setkę światowego rankingu. W tym samym roku Diallo wygrał swój pierwszy turniej – Liberna Open (ATP 250) i awansował do ćwierćfinału turnieju ATP 1000 w Madrycie. To pozwoliło mu na osiągnięcie najwyższego jak do tej pory miejsca w rankingu ATP – 23.
Mimo że w obu drużynach nie wystąpią czołowi ich zawodnicy, spotkanie w Vancouver będzie z cala pewnością ciekawe i pozwoli również na pokazanie się zawodnikom notowanym nieco niżej w rankingu ATP.


