Puchar Federacji. Pogodzone i zwycięskie. Francuzki awansowały do finału

/ Szymon Adamski , źródło: własne, foto: AFP

Francuzki będą przeciwniczkami Australijek w finale 57. edycji Pucharu Federacji. Obie drużyny po raz ostatni zdobyły to trofeum ponad dwadzieścia lat temu. Niewiele jednak brakowało, a kosztem ,,Trójkolorowych" do finału awansowałyby Rumunki, które nigdy wcześniej tak daleko nie zaszły.

Starcie w Rouen miało dramatyczny przebieg. W pierwszym niedzielnym meczu Halep pokonała 6:7(6), 6:3, 6:4 Carolinę Garcię i wyprowadziła Rumunki na prowadzenie. Później Irina-Camelia Begu wygrała seta z Pauline Parmentier i debiutantki na etapie półfinałów były o krok od przypieczętowania najcenniejszego zwycięstwa w historii. Zdrowie odmówiło jednak posłuszeństwa Begu. Doświadczona Rumunka w decydującym secie ledwo trzymała się na nogach. Wygrała w nim zaledwie gemy.

Kiepski stan zdrowia Begu wpłynął również na decydujący o wszystkim mecz deblowy. Choć kontuzjowana zawodniczka była desygnowana do gry, to oczywiście zrezygnowała z występu i jej miejsce zajęła Simona Halep. Wiceliderka rankingu WTA mogła liczyć na wsparcie ze strony Moniki Niculescu. Po drugiej stronie siatki stanęły natomiast Caroline Garcia i Kristina Mladenovic. Niegdyś Francuzki stanowiły jedną z najlepszych par na świecie, później się jednak poróżniły i przez niemal dwa lata ich stosunki były napięte. W ostatnich miesiącach atmosfera we francuskiej drużynie się jednak poprawiła i Garcia z Mladenovic znów wspierały razem drużynę. Za oficjalny koniec konfliktu można jednak uznać niedzielny mecz. Garcia i Mladenovic po raz pierwszy od ponad dwóch lat stanęły po tej samej stronie siatki i zdobyły punkt na wagę awansu do finału Pucharu Federacji.

,,Trójkolorowym" tylko raz w historii udało się wygrać tę imprezę, szczególna dla nich edycja odbyła się w 1997 roku. W XXI wieku trzykrotnie grały w finale, ale za każdym razem przegrywały 2:3. Finałowymi przeciwniczkami Francuzek w 57, edycji Pucharu Federacji będą Australijki. Tenisistki z antypodów sukces zawdzięczają Ashleugh Barty, która w narodowych barwach jest niezawodna. Nowe mistrzynie poznamy 10 listopada. Finał zostanie rozegrany w Australii.

W miniony weekend zostały też rozegrane mecze barażowe, dzięki czemu znam skład Grupy Światowej I na przyszły sezon. Zagrają w niej półfinalistki obecnej edycji – Australijki, Francuzki, Białorusinki, Rumunki, a także zwyciężczynie spotkań barażowych – Niemki, Hiszpanki, Czeszki i Amerykanki.


Wyniki

Francja – Rumunia 3:2
Kristina Mladenovic – Simona Halep 3:6, 1:6
Caroline Garcia – Mihaela Buzarnescu 6:3, 6:3
Caroline Garcia – Simona Halep 7:6(6), 3:6, 4:6
Pauline Parmentier – Irina-Camelia Begu 6:3, 2:6, 6:2
C. Garcia, K. Mladenovic – S. Halep, M. Niculescu 5:7, 6:3, 6:4

Baraże:
Belgia – Hiszpania 2:3
Czechy – Kanada 4:0
USA – Szwajcaria 3:1