Puchar Federacji. Polki górą również w deblu. Turczynki zdeklasowane

/ Szymon Adamski , źródło: własne, foto: AFP

Maja Chwalińska i Magdalena Fręch zdobyły trzeci punkt dla reprezentacji Polski w spotkaniu z Turczynkami. Nasza drużyna popisowo wywiązały się z roli faworyta i pewnie zwyciężyła 3-0. Jutro Polki zagrają z Serbkami lub Szwedkami o awans do baraży do Grupy Światowej.

Podobnie jak wczoraj, przed meczem gry podwójnej kapitan Dawid Celt dokonał zmiany w składzie. Zgodnie z wstępnym planem na kort wyszła Magdalena Fręch, natomiast obok siebie miała Maję Chwalińską, a nie – jak wynikało z wcześniejszych ustaleń – Alicję Rosolską. Przy takim zestawieniu zawodniczek, naszą siłą na pewno nie było doświadczenie. Fręch nigdy wcześniej nie rywalizowała w grze podwójnej w narodowych barwach, z kolei dla Chwalińskiej był to dopiero trzeci mecz w reprezentacji (bez podziału na specjalności).

Polki miały jednak wystarczająco dużo innych atutów, by pokonać 6:3, 6:4 Aylę Oksu i Ipek Oz. W pierwszym secie ani razu nie dały się przełamać, a rozmiary zwycięstwo mogły być wyższe, bo w jednym gemie nie wykorzystały dwóch szans na przełamanie. Druga odsłona rywalizacji była nieco bardziej zacięta. ,,Biało-czerwone” co prawda szybko uzyskały przewagę przełamania, ale chwilę później same przegrały gema przy własnym podaniu. Szybko jednak wróciły na właściwe tory i wygrały 6:3, 6:4.

Okazałe zwycięstwo całej drużyny (wcześniej mecze singlowe wygrały Iga Świątek i Magda Linette) nad Turczynkami na pewno cieszy, jednak trzeba pamiętać, że najważniejszy mecz w luksemburskim turnieju dopiero jutro. Polki, dzięki temu że wygrały grupę, zmierzą się ze słabszymi ze starcia Szwecja – Serbia. Jeśli wygrają, awansują do baraży do Grupy Światowej, jeśli doznają porażki – na kolejny rok pozostaniemy na zapleczu elity, czyli I Grupie Strefy Euroafrykańskiej.


Wyniki

Polska – Turcja 3:0

Iga Świątek – Berfu Cengiz 6:3, 6:0
Magda Linette – Pemra Özgen 6:0, 6:3
M. Chwalińska, M. Fręch – A. Aksu, I. Oz 6:3, 6:4