Rafael Nadal ponownie krytycznie o PTPA

/ Natalia Kupsik , źródło: własne/www.ubitennis.net, foto: AFP

Wicelider rankingu po raz kolejny negatywnie ocenił zawiązanie niezależnego od ATP stowarzyszenia Professional Tennis Players Association. W rozmowie z dziennikarzami podczas Internazionali d’Italia Rafael Nadal potwierdził, że tak przełomowe decyzje są jego zdaniem aktualnie bardzo niepożądane.

Gdy tylko zainicjowany przez Novaka Dżokovicia i Vaska Pospisila pomysł stworzenia odrębnej, mającej reprezentować interesy tenisistów organizacji ujrzał światło dzienne, głosy stanowczego względem tego sprzeciwu wyrazili Rafael Nadal oraz Roger Federer. Wspólnie z Kevinem Andersonem, Samem Querrey’em, Jurgenem Melzerem oraz Bruno Soaresem pisemnie zaapelowali oni o powstrzymanie się od dołączania do stowarzyszenia. W treści skierowanego do zawodników w imieniu ATP listu, tenisiści zgodnie podkreślali, że tylko zjednoczenie sił jest w ich mniemaniu drogą do rozwiązania wymienianych przez pomysłodawców problemów. Szczególną uwagę zwracali oni jednocześnie na zbyt duże ich zdaniem ryzyko eskalacji trawiących tenisowe środowisko nieporozumień. Dotychczasowe dotyczące tej kwestii stanowisko podtrzymał podczas rozpoczętego wczoraj turnieju w Rzymie, Rafael Nadal.

– Rozumiem niezadowolenie niektórych sportowców, którzy zdecydowali się przystąpić do organizacji, ale pozostaje wiele pytań, na które nikt nie odpowiedział – skomentował Hiszpan – Myślę, że to nie jest odpowiedni moment na takie działania, ale nawet gdyby sytuacja była inna, wiele kwestii pozostaje niejasnych. (…) Jest wiele spraw, które nie funkcjonują prawidłowo, ale borykamy się teraz z ogólnoświatowym kryzysem.  To trudny czas dla każdego z nas. Dla zawodników, dla organizacji, dla całego touru. Powinniśmy więc trzymać się razem, zamiast kierować się naszymi indywidualnymi interesami– dodał.

Tymczasem jeszcze zanim Nadal podzielił się swoją opinią spore nadzieje na to, że zostanie on członkiem PTPA żywił jeden z jego założycieli. Mowa o Vasku Pospisilu, który jak twierdzi miał powody zakładać, że Hiszpan zrozumie kierujące nim oraz Dżokoviciem pobudki.

– Myślę o Rogerze i Rafie, ale bardziej prawdopodobne jest, jak sądzę to, że Rafa będzie pierwszym, który nas poprze – powiedział Kanadyjczyk – Nie wiem jak on zamierza spędzić emeryturę, ale myślę, że jest bardzo świadomy problemów z jakimi zawodnicy borykali się przez ostatnich 20 lat. Wiem, że w przeszłości zabierał na ich temat głos, więc nie rozumiem dlaczego nie mielibyśmy przeprowadzić z nim konstruktywnej rozmowy i zobaczyć dokąd nas ona zaprowadzi – podsumował.