Rekordowy ranking Świątek

/ Mateusz Geisler, źródło: własne, foto: AFP

Niezależnie od wyniku spotkania z Simoną Halep, Iga Świątek powróci do czołowej setki światowego rankingu. Czwarta runda pozwoli jej na awans do siódmej dziesiątki. Ewentualny ćwierćfinał mógłby wywindować naszą młodą tenisistkę nawet na 55. miejsce.

To, że Świątek rozgrywa świetne zawody nie podlega wątpliwości. Za awans do czwartej rundy paryskiego turnieju warszawianka otrzyma 240 punktów, co już przesuwa ją o 41 pozycji, na 63. miejsce w wirtualnym rankingu. Ewentualne zwycięstwo z Halep, oznaczające awans do ćwierćfinału, pozwoliłoby jej zainkasować dodatkowe 190 oczek (w sumie 430), które przesunęłoby Polkę na 55. miejsce.

Sytuacja rankingowa nie jest jednak tak oczywista. Jeśli Świątek jutro przegra, a klasyfikowana niżej od Polki, Aliona Bolsova Zadoinov (zagra w czwartej rundzie z Amandą Anisimovą) wygra, wówczas Hiszpanka przeskoczy naszą tenisistkę. Ponadto, od poniedziałku rusza turniej WTA 125K w Bolu. W Chorwacji ma wystąpić kilka zawodniczek, które wirtualnie są tuż za Polką – Kaia Kanepi (dzisiaj przegrała w Paryżu, być może się wycofa), Aleksandra Krunić, Tamara Zidansek (obrończyni tytułu – bez szans na powiększenie dorobku punktowego) i Sara Sorribes Tormo. Co więcej, w Surbitonie rozegrany zostanie turniej ITF (pula nagród 100 tys. dol.). Tam zagrają Jewgenia Rodina oraz Alison Riske, bezpośrednio zagrażające naszej reprezentantce.

Prognozowanie dokładnej pozycji Świątek jest więc skomplikowane, złożone i nie zależy od samej Polki. Pewny jest awans do siódmej dziesiątki rankingu, który umożliwi jej pewne starty w turniejach rangi International. Należy również pamiętać o tym, że warszawianka nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa w Paryżu i jutro powalczy z Simoną Halep.

W klasyfikacji WTA Race, wyłaniającej uczestniczki wieńczączego sezon WTA Finals, Świątek przesunie się do czołowej pięćdziesiątki. Wirtualnie jest 43., ale ta pozycja może się zmienić po jutrzejszym pojedynku z Rumunką. Ewentualne zwycięstwo wywinduje Polkę pod koniec trzeciej dziesiątki. Pozycje te mogą się jednak zmieniać ze względu na wcześniej wspomniane turnieje w Bolu i Surbitonie oraz decydującą fazę paryskiej lewy Wielkiego Szlema.