Roger Federer rezygnuje z gry

/ Jakub Karbownik , źródło: Własne/tennis.com.au, foto: AFP

Roger Federer nie wystąpi w ATP Cup 2020. O rezygnacji z imprezy, która w dniach 3-12 stycznia odbędzie się w Australii, Szwajcar poinformował za pomocą mediów społecznościowych.

Były lider światowego rankingu wygrywając w niedzielę w Bazylei, sięgnął po 103. tytuł mistrzowski w głównym cyklu. Następnie wycofał się z ostatniego w sezonie turnieju rangi ATP Masters 1000 w Paryżu. Teraz szykuje się do ATP Finals 2019.

W środę za pomocą mediów społecznościowych rekordzista w liczbie zdobytych tytułów wielkoszlemowych poinformował, że nie wystąpi w ATP Cup. Jako powód nieobecności w turnieju, jaki w pierwszej połowie stycznia odbędzie się w Perth, Sydney i Brisbane, podał względy rodzinne.

Bardzo mi przykro, że muszę zrezygnować z występu w inauguracyjnej edycji Pucharu ATP. To była dla mnie ciężka decyzja. Jednak po rozmowach w gronie rodzinnym oraz ze sztabem zdecydowałem o rezygnacji. Udział oznaczał by mniej czasu, jaki mogę spędzić z rodziną oraz bardzo intensywny początek sezonu.  Przepraszam kibiców, którzy chcieli mnie zobaczyć podczas tego turnieju, ale do zobaczenia w Melbourne – poinformował o powodach rezygnacji z występu w Pucharze ATP jeden z najlepszych tenisistów w historii tenisa.

Do rezygnacji Federera odniósł się również prezes Australijskiego Związku Tenisowego. – Roger to legenda naszego sportu i w interesie wszystkich jest, aby grał jak najdłużej. Rozumiem, jak trudną decyzję musiał podjąć. Bycie ojcem i profesjonalnym tenisistą to naprawdę trudna praca, którą Szwajcar wykonuje doskonale – podsumował decyzję Federera Craig Tiley.