Roig: W przypadku Igi znacznie większą rolę odgrywają aspekty mentalne niż techniczne

/ Marcin Boniecki , źródło: https://www.eurosport.es/tenis/entrevista-eurosport-francis-roig-entrenador-de-swiatek-volvera-a-dominar-y-ganar-grand-slams_sto23341218/story.shtml, foto: Adam Romer

Francisco Roig od ponad pieciu miesięcy pracuje z Igą Świątek. Hiszpański trener udzielił wywiadu, w którym postanowił podsumować ten okres, wskazać na słabsze strony Polki, ale i porównać ją w pewnym aspekcie z Rafaelem Nadalem.

„Jest wiele rzeczy do zmiany. Po pierwsze dlatego, że Iga była bardzo utytułowaną zawodniczką, choć czasami wygrywała w sposób, który moim zdaniem nie jest najlepszy. Ludzie powiedzą: 'Ale przecież w ten sposób wygrała tak wiele!’. To prawda, ale mogłaby wygrać jeszcze więcej” – mówił Roig w rozmowie z hiszpańskim Eurosportem.

Szkoleniowiec uważa, że zawsze jest miejsce do poprawy, a w przypadku Świątek „zauważył, iż czasami działała zbyt szybko, biegła więcej niż trzeba, zbyt pochopnie szukała punktu. Wcześniej wygrywała, bo była jak skała, ale teraz inne zawodniczki po prostu czekały, aż popełni błąd”.

Trener Igi Świątek zdradził, że pracował z podopieczną nad poruszaniem się i lepszym wykorzystywaniem nóg do uderzenia. „Nogi muszą ci pomagać nie tylko w dobieganiu do piłki, ale także w jej uderzaniu” – powiedział Hiszpan.

 

Roig: W przypadku Igi znacznie większą rolę odgrywają aspekty mentalne niż techniczne

Roig został też zapytany o kwestię psychiki polskiej tenisistki. „W przypadku Igi znacznie większą rolę odgrywają aspekty mentalne niż techniczne… ale jest też wiele kwestii technicznych […] Chcemy, żeby piłka trochę poleciała i żebyśmy wykorzystali cały kort. […] Przez jakiś czas grała bardzo szybko, co nie miało sensu przy takich nogach i takim stylu uderzeń. Trudno to wyjaśnić, czasami nawet sam gracz tego nie rozumie; może minąć trzy lub cztery miesiące, zanim to przyswoi. Musi to poczuć na korcie” – dodawał.

„Był moment, w którym chciała zmienić swój styl gry, grać zbyt agresywnie, właśnie wtedy, gdy wcześniej była jak skała. Nie udało jej się jednak przyzwyczaić do tego stylu, zaczęła przegrywać, a ludzie zaczęli myśleć, że mogą ją pokonać. Kiedy wcześniej do wygranej wystarczało jej 30% wysiłku, nagle musiała znów dawać z siebie 100%” – podkreślał Roig.

„Nie ma nic lepszego niż wyjście na kort i obserwowanie, jak rywalki myślą, że nie są w stanie cię pokonać. Problem pojawia się, gdy zaczynasz przegrywać i to się zmienia. Wtedy musisz grać znacznie lepiej niż wcześniej, ale bez pewności siebie” – argumentował szkoleniowiec.

 

Trener Igi Świątek: Ona nie jest typem Sabalenki

Roig został też zapytany o spadek popularności polskiej tenisistki w mediach. Hiszpan mówił: „Ona nie jest typem Sabalenki, nie ma takiej obecności w mediach społecznościowych. Nie chodzi o to, że sama się od tego odsunęła – to jej wyniki sprawiły, że znalazła się na uboczu”.

W jego opinii „każdy lubi odnosić sukcesy w turniejach i walczyć o pierwsze miejsce w rankingu, ale Iga czerpie radość również wtedy, gdy nie jest w centrum uwagi. „W rzeczywistości nie przepada za tym zbytnio. Znów znajdzie się w pierwszym rzędzie, gdy znów zacznie wygrywać, ale wiemy, że są zawodniczki, które zawsze tam są, nawet bez konieczności wygrywania”.

Nie obyło się bez pytania o porównanie Świątek z Nadalem. „Jedną z cech, które ich łączą, jest pozycja, jaką przyjmują przed uderzeniem piłki. To wygodna pozycja. Wiesz, że nie spudłują tej piłki. Być może teraz nie jest jeszcze na tym etapie, ale kiedy Iga wygrywała, wiedziałeś, że nie spudłuje. Oboje potrafili uderzyć piłkę 100 razy i trafić 99 razy, z takim marginesem i efektem, które nieustannie sprawiały kłopoty przeciwnikom” – mówił.

„Kolejną wspólną cechą jest liczba piłek uratowanych w sytuacjach krytycznych – ratują sytuacje, w których groziła porażka, pokazując swoją przewagę, ponieważ mają tę zdolność, by wbić piłkę za wszelką cenę. Pod tym względem są do siebie dość podobni” – przyznał hiszpański szkoleniowiec.