Roland Garros. Barty nie w pełni sił, ale będzie grać dalej

/ Anna Niemiec , źródło: wtatennis.com, foto:

Wczoraj do drugiej rundy paryskiej imprezy awansowała Iga Świątek, mistrzyni turnieju z 2020 roku, a dzisiaj dołączyła do niej Ashleigh Barty, triumfatorka z 2019 roku. Udanie zmagania w stolicy Francji rozpoczęła również Elina Switolina.

Ukrainka pewnie wygrała pierwszego seta z grającą dzięki „dzikiej karcie” Oceane Babel, ale w drugim faworytka gospodarzy niespodziewanie wyszła na prowadzenie 5:2. Turniejowa „piątka” w porę opanowała jednak sytuację na korcie. Wygrała pięć kolejnych gemów i zapewniła sobie awans do następnej fazy zawodów.

Pod pewnym względem był to na pewno wymagające spotkanie, bo wcześniej nie wiedziałam o niej zbyt wiele – wyjaśniła po meczu 26-latka z Odessy. – Wiedziałam tylko, że jest leworęczna i że muszę być przygotowana na wszystko. Na początku grałam naprawdę nieźle, a potem ona podniosła poziom swojej gry.

Kolejną rywalką Switoliny będzie Ann Li. Amerykanka oddała tylko jednego gema Margaricie Gasparian.

Solidnie na zwycięstwo w meczu otwarcia musiała zapracować Ashleigh Barty. Australijka, która zmagała się z kontuzją lewego uda, w trzech setach pokonała Bernardę Perę.

Nie będę ukrywać, że nie jestem w pełni sił, ale obiecuję, że każdego dnia będę wychodzić z odpowiednim nastawieniem, żeby dawać z siebie wszystko – zapewniła po meczu turniejowa „jedynka”.

Liderka światowego rankingu zmierzy się teraz albo z Magdą Linette albo z Chloe Paquet.

W poniedziałek do drugiej rundy zawodów awansowały również Maria Sakkari, Ons Jabeur oraz Jennifer Brady. Amerykanka, która dosyć pewnie poradziła sobie z Anastasiją Sewastową, w ostatnim czasie niespodziewanie rozstała się z trenerem Michaelem Gesererem. Po mecze reprezentantka Stanów Zjednoczonych przybliżyła powody swojej decyzji.

Poczułam, że on nie chciałby zrobić rzeczy, o które ja chciałabym go poprosić na korcie. To nic złego, ale straciliśmy wspólny kurs. Nie chciałam dopuścić do sytuacji, że zacznę go ignorować na korcie i przestanę szanować. Poczułam, że to jest moment, żeby zakończyć współpracę, jeśli nie chcemy popsuć naszych relacji – wyjaśniła Brady.

Turniejowa „trzynastka” zmierzy się teraz z reprezentantką gospodarzy, Fioną Ferro. Francuzka w pierwszym secie pojedynku z En-Shou Liang ugrała tylko gema, ale w dwóch kolejnych była już lepsza od Tajwanki.


Wyniki

Pierwsza runda singla

Ashleigh Barty (Australia, 1) – Bernarda Pera (USA) 6:4 2:6 6:2

Elina Switolina (Ukraina, 5) – Oceane Babel (Francja, WC) 6:2 7:5

Jennifer Brady (USA, 13) – Anastasija Sewastowa (Łotwa) 6:3 6:3

Maria Sakkari (Grecja, 17) – Katerina Zawacka (Ukraina, WC) 6:4 6:1

Ons Jabeur (Tunezja, 25) – Julia Putincewa (Kazachstan) 7:5 6:2

Fiona Ferro (Francja) – En-Shuo Liang (Tajwan, Q) 1:6 6:1 6:4

Ann Li (USA) – Margarita Gasparian (Rosja) 6:0 6:1

Jasmine Paolini (Włochy) – Stefanie Voegele (Szwajcaria) 7:5 6:1

Astra Sharma (Australia, WC) – Irina Bara (Rumunia, Q) 7:6(5) 6:2

Barbora Krejczikova (Czechy) –Kristyna Pliszkova (Czechy) 5:7 6:4 6:2

Kristina Mladenovic (Francja) – Anna Karolina Schmiedlova (Słowacja, Q) 6:4 6:0