Roland Garros. Jabeur przetrwała

/ Anna Niemiec , źródło: własne, foto: AFP

W sobotę wieczorem zakończona została trzecia runda paryskiej imprezy. Awans do najlepszej szesnastki turnieju po trudnym meczu wywalczyła Ons Jabeur. Kolejną rywalkę poznała Iga Świątek.

Reprezentantka Polski zmierzy się teraz z Łesią Curenko. Ukrainka nadspodziewanie łatwo poradziła sobie z Biancą Andreescu. Mecz trwał zaledwie 62 minuty, a Ukrainka straciła w nim tylko dwa gemy.

Solidnie na awans do czwartej rundy musiała zapracować Ons Jabeur, która pokonała Olgę Danilović. Na początku pierwszej partii gra toczyła się zgodnie z regułą własnego podania. Jako pierwsza w ósmym gemie szansę na przełamanie wykorzystała Serbka, która była stroną aktywniejszą i starała się przejmować inicjatywę forhandem. Młodsza z tenisistek nie zdoła chwilę później zamknąć seta przy pomocy własnego serwisu, ale po zmianie stron zrobiła to przy podaniu rywalki.

W drugiej partii tenisistki miały dużo więcej problemów z wygrywaniem własnych serwisów. Jabeur odebrała podanie przeciwniczce na 3:2, a chwilę później sama musiała bronić czterech „breakpointów”, ale zrobiła to skutecznie. Niespodziewanie turniejowa „siódemka” straciła przewagę po zmianie stron. Przy wyniku 4:3 tenisistka z Afryki prowadziła już 40:0, ale ostatecznie nie zdołała utrzymać podania. W końcówce dało o sobie jednak znać większe doświadczenie dwukrotnej finalistki wielkoszlemowej, która zauważyła, że młodsza rywalka zdecydowanie częściej myli się z backhandu i w kluczowych momentach potrafiła to wykorzystać.

W decydującym secie młoda Serbka grała zdecydowanie zbyt niecierpliwie. Próbowała atakować z nieprzygotowanych pozycji, przez co popełnia dużo prostych błędów. Jabeur była daleka od swojej optymalnej dyspozycji, ale jako doświadczona tenisistka nie mogła zmarnować takiej okazji. Konsekwentnie ostrzeliwała backhand rywalki i po 2 godzinach i 12 minutach gry mogła cieszyć się ze zwycięstwa.

Ons Jabeur o miejsce w ćwierćfinale zagra z Bernardą Perą, która w dwóch setach wygrała z Elisabettą Cocciarreto.

W sobotę awans wywalczyły również Anna Karolina Schmiedlova i Beatriz Haddad Maia. Słowaczka nie dała szans Kayli Day, a Brazylijka po trzysetowej batalii, broniąc piłki meczowej, okazała się lepsza od Jekateriny Aleksandrowe i została pierwszą reprezentantką swojego kraju, która osiągnęła najlepszą „szesnastkę” w imprezie wielkoszlemowej o 1979 roku.


Wyniki

Trzecia runda singla

Ons Jabeur (Tunezja, 7) – Olga Danilović (Serbia, Q) 4:6, 6:4, 6:2

Beatriz Haddad Maia (Brazylia, 14) – Jekaterina Aleksandrowa (23) 5:7, 6:4, 7:5

Bernarda Pera (USA) – Elisabetta Cocciaretto (Włochy) 6:4, 7:6(2)

Łesia Curenko (Ukraina) – Bianca Andreescu (Kanada) 6:1, 6:1

Anna Karolina Schmiedlova (Słowacja) – Kayla Day (USA, Q) 6:1, 6:3