Roland Garros. Niecierpliwy Martyn

/ Adam Romer , źródło: Korespondencja z Paryża, foto: PZT

Nie udało się Martynowi Pawelskiemu awansować do finału turnieju juniorskiego. Pokonał go bardziej regularny i spokojniejszy tenisista z Belgii

 

Twórz z nami najlepszy magazyn tenisowy, zostań patronem Tenisklubu: https://patronite.pl/Tenisklub!

 

– I po meczu – powiedział Pawelski do siebie pod nosem, ale na tyle głośno, że było to słychać na trybunach. Właśnie przegrał piłkę na 1:3 w trzecim secie. Mecz ewidentnie wymknął mu się spod kontroli, którą miał do czasu, aż nad kompleksem Rolanda Garrosa nie rozpadał się deszcz.

Polak w tempie ekspresowym wygrał pierwszy set 6:1 i mógł być niepocieszony, że się rozpadało na dobre. Wprawdzie już wcześniej kropiło, ale w grze nie przeszkadzało.

Gdy po ponad godzinie juniorzy wrócili na kort, sytuacja na korcie nr 7 odmieniła się w sposób zaskakujący. Mogła w tym pomóc wilgoć, która w sposób wyraźny wpłynęła na szybkość poszczególnych zagrań. Pomogło to Bailly’emu, przeszkodziło Polakowi, który błyskawicznie przegrał seta nr 2. Było 1:6.

Wydawało się, ze w trzecim secie Polak podejmie walkę. Martyn wyserwował pierwszego gema i… stanął. Zaczął się niecierpliwić, popełniać błędy i wreszcie oddawać łatwe punkty rywalowi. Belgowi pozostało tylko dobrze biegać i solidnie przebijać – to akurat wychodziło mu w decydującej partii bardzo dobrze.

Po ostatniej piłce Pawelski szybko zszedł z kortu, bo w piątek zaplanowano mu jeszcze półfinał debla juniorów. Wspólnie ze Słowakiem Nadem zagra przeciw parze nr 2 złożonej z dwóch Peruwiańczyków Bueno i Buse.


Wyniki

Wynik półfinału turnieju juniorów:

Gilles Arnaud Bailly (Belgia) – Martyn Pawelski 1:6, 6:1, 6:2