Roland Garros. Niezwykłe! Iga Świątek rozbiła Simonę Halep!

/ Szymon Frąckiewicz , źródło: własne, foto: AFP

O takim rewanżu za ubiegłoroczną porażkę Igi Świątek z Simoną Halep w czwartej rundzie Roland Garros chyba mało kto odważył się w ogóle marzyć. Polka nie tylko wygrała i tym razem awansowała do ćwierćfinału paryskiej imprezy, ale nie dała rywalce z Rumunii żadnych szans!

W Roland Garros 2019 świetnie spisująca się w pierwszych meczach w Paryżu Iga Świątek w czwartej rundzie „zderzyła się ze ścianą”. Z Simoną Halep zdołała wygrać tylko jednego gema. W zaledwie 45 minut Rumunka wywalczyła awans do ćwierćfinału. Liczyliśmy, że w tym roku, dzięki doświadczeniu jakie zdobyła w tym czasie Polka, w starciu z najwyżej rozstawioną tenisistką w turnieju będzie o wiele lepiej. I,  owszem, było.

Od początku meczu Iga Świątek wyglądała na niezwykle skupioną. Grała bardzo dokładnie i zmuszała rywalkę do nieustannego biegania wzdłuż linii końcowej. Simona Halep zdawała się być zaskoczona grą Polki i nie była w stanie kontrować jej mocnych, idealnie uplasowanych piłek. W efekcie po zaledwie 23 minutach ze zwycięstwa w pierwszej partii mogła cieszyć się 19-letnia Polka. Mistrzyni tego turnieju z 2018 roku wygrała tylko jednego gema.

W pierwszych dwóch gemach drugiego seta obraz gry nie uległ zmianie, ale już w trzecim gra Rumunki wyglądała nieco lepiej. W trwającym około 10 minut gemie Halep obroniła cztery break-pointy i ostatecznie zdołała wygrać drugiego w tym meczu gema i utrzymać nadzieję na odwrócenie losów spotkania. Bardzo podobny przebieg miał kolejny gem serwisowy Rumunki. Jednakże tym razem to Świątek wyszła z tej „psychologicznej wojny” zwycięsko. Wykorzystała szóstą okazję do przełamania w tym gemie i osiągnęła prowadzenie 4:1. Świątek pewnie dowiozła prowadzenie. Wygrała drugą partię 6:2 i po raz pierwszy zagra w ćwierćfinale wielkoszlemowej imprezy. Co ciekawe, jeszcze nigdy najwyżej rozstawiona w Roland Garros tenisistka nie przegrała aż tak wysoko.

W nim Polka zmierzy się z jedną z sensacji paryskiego turnieju – Martiną Trevisan. Włoszka w Paryżu gra dzięki przejściu kwalifikacji. W pierwszej rundzie odniosła swoje premierowe wielkoszlemowe zwycięstwo. Ze swoją rodaczką wygrała 7:5, 3:0 i krecz. Wydawać się mogło zatem, że zdecydowanie pomogły jej problemy zdrowotne rywalki. W kolejnych meczach sprawiała jednak kolejne sensacje eliminując Coco Gauff, Marię Sakkari i Kiki Bertens. Czy 159. zawodniczka rankingu WTA sprawi problemy także Polce? Przekonamy się we wtorek.


Wyniki

Iga Świątek (Polska) – Simona Halep (Rumunia, 1) 6:1, 6:2