Roland Garros. Pogromczyni Radwańskiej postraszyła Kvitovą

/ Anna Niemiec , źródło: wtatennis.com, foto: AFP

W niedziele po południu do drugiej rundy paryskiej imprezy awansowały Aryna Sabałenka, Wiktoria Azarenka oraz Petra Kvitova, która jedną nogą była już poza turniejem.  

Dwukrotnej mistrzyni Wimbledonu bardzo trudne warunki postawiła Greet Minnen, która w pierwszej rundzie eliminacji pokonała Urszulę Radwańską. Belgijka wygrała pierwszego seta w tie-breaku, a w drugim prowadziła 6:5 i wypracowała sobie piłkę meczową. Czeszka obroniła się jednak świetnym backhandem po krosie i doprowadziła do tie-breaka, w którym wygrała trzy ostatnie punkty. W decydującej odsłonie meczu reprezentantka naszych południowych sąsiadów była już zdecydowanie lepszą tenisistką i oddała kwalifikantce tylko jednego gema.

Przede wszystkim ona grała naprawdę dobrze, jej gra na pewno pasuje do kortów ziemnych – skomplementowała rywalkę Kvitova. – Ja nie grałam dobrze na początku. Miała sporo problemów, dużo psułam i popełniałam sporo podwójnych błędów serwisowych. Nie czułam się dobrze, byłam bardzo spięta. Grałam nie tylko przeciwko niej, ale również przeciwko sobie i cieszę się, że udało mi się pokonać obie rywalki – zażartowała na koniec turniejowa „jedenastka”.

W drugiej rundzie zawodów Kvitova zmierzy się z Jeleną Wiesniną. Rosjanka, która rozegrała pierwszy singlowy mecz po dwuipółletniej przerwie spowodowanej macierzyństwem, w 58 minut robiła Olgę Goworcową.

Bez straty seta pierwszy mecz w turnieju wygrała Aryna Sabałenka, która pokonała Anę Konjuh. Chorwatka w pierwszym secie prowadziła już 4:2, ale cztery następne gemy padły łupem turniejowej „trójki”. W drugiej partii Białorusinka zwyciężyła z przewagą jednego przełamania.

Nie zaprezentowałam dzisiaj zbyt wysokiego poziomu, ale cały czas walczyłam i próbowałam odnaleźć swoją grę – powiedziała po meczu 23-latka z Mińska. – Ona gra naprawdę agresywnie i czasem trudno było mi grać pod presją. Na szczęście udało mi się jakoś rozstrzygnąć pierwszego seta na swoją korzyść i potem było już trochę lepiej.

Sabałenka zagra teraz ze swoją rodaczką Aliaksandrą Sasnowicz. Mniej utytułowana z Białorusinek w trzech setach pokonała grającą z „dziką kartą” Dianę Parry.

W niedzielę miejsce w kolejnej fazie Roland Garros zapewniły sobie również Wiktoria Azarenka,  Madison Keys oraz Weronika Kuermetowa, która wyeliminowała półfinalistkę z 2019 roku Amandę Anisimovą.


Wyniki

Pierwsza runda singla

Aryna Sabałenka (Białoruś, 3) – Ana Konjuh (Chorwacja, Q) 6:4 6:3

Petra Kvitova (Czechy, 11) – Greet Minnen (Belgia, Q) 6:7(3) 7:6(5) 6:1

Wiktoria Azarenka (Białoruś, 15) – Swietłana Kuzniecowa (Rosja) 6:4 2:6 6:3

Madison Keys (USA, 23) – Oceane Dodin (Francja, WC) 6:3 3:6 6:1

Weronika Kudermetowa (Rosja, 29) – Amanda Anisimova (USA) 7:6(5) 6:1

Nao Hibino (Japonia) – Nina Stojanović (Serbia) 7:6(4) 6:2

Leylah Fernandez (Kanada) – Anastasia Potapowa (Rosja) 6:2 6:1

Jelena Wiesnina (Rosja) – Olga Goworcowa (Białoruś, LL) 6:1 6:0

Clara Tauson (Dania) – Ekaterina Gorgodze (Gruzja, Q) 6:4 6:2

Aliaksanda Sasnowicz (Białoruś) – Diana Parry (Francja, WC) 6:3 3:6 6:3

Katerina Siniakova (Czechy) – Marie Bouzkova (Czechy) 6:0 4:6 6:2