Rotterdam. Hurkacz przed szansą na rewanż

/ Jakub Karbownik , źródło: Własne, foto: AFP

W czwartek Hubert Hurkacz powalczy o ćwierćfinał turnieju ATP 500 w Rotterdamie. Na drodze Polaka stanie Stefanos Tsitsipas.

Na otwarcie holenderskiej rywalizacji najlepszy polski tenisista pokonał Adriana Mannarino. Tym samym przerwał serię pięciu porażek z rzędu (biorąc pod uwagę zmagania w grze pojedynczej i podwójnej). W spotkaniu przeciwko piątemu tenisiście świata powalczy o kolejną wygraną.

We wtorkowym meczu pierwszej rundy Tsitsipas pokonał w dwóch setach Jegora Gerasimowa. Teraz Grek spotka się z Polakiem. Będzie to ich ósmy pojedynek. Dotychczas sześciokrotnie zwycięsko z tych spotkań wychodził tenisista z Aten. Ostatni raz zawodnicy spotkali się przed rokiem w Ahoy Rotterdam. W meczu pierwszej rundy Hurkacz zdołał wygrać pierwszą partię w tie-breaku. Dwie kolejne odsłony należały jednak do rywala. Teraz polski tenisista ma szansę na rewanż.

Półfinalista niedawnego Australian Open o swym najbliższym rywalu wypowiada się z szacunkiem.

– Hubert potrafi dobrze serwować. Ma wspaniały bekhend, którym może uderzać zarówno po krosie, jak i wzdłuż linii, i myślę, że jest to jedna z jego największych broni. Nie popełnia też wielu błędów z forhendu. Jest bardzo solidnym i konsekwentnym tenisistą. W przeszłości często ze sobą graliśmy. Jest wspaniałym przeciwnikiem i sprawiał mi trudności. To będzie wyzwanie – powiedział o czekającym go spotkaniu piąty zawodnik rankingu ATP.

Spotkanie Huberta Hurkacza ze Stefanosem Tsitsipasem organizatorzy turnieju zaplanowali jako trzeci pojedynek dnia na korcie centralnym od godziny 11:00.