Rozchodzą się drogi Igi Świątek i Warsaw Sports Group

/ Szymon Adamski, źródło: własne, foto: AFP

Tomasz Świątek, ojciec naszej czołowej tenisistki, w środę złożył pismo z wypowiedzeniem umowy w biurze Warsaw Sports Group – agencji sportowej, która dba o karierę Igi. Sprawy organizacyjne zbiegły się w czasie ze świetnymi występami zawodniczki w Roland Garros. W czwartek Polka pokonała wysoko Qiang Wang i awansowała do 3. rundy.

Obie strony zgodnie podkreślają, że najważniejsze jest dobro Igi. Warszawianka fantastycznie spisuje się w Paryżu, gdzie po raz pierwszy w karierze awansowała do 3. rundy Wielkiego Szlema. Osiągnięty wynik już jest imponujący, a może być jeszcze lepiej. Kolejną przeciwniczką Świątek będzie Monica Puig, sensacyjna mistrzyni olimpijska z Rio de Janeiro. Tak się złożyło, że mecz z Portorykanką będzie pierwszym, jaki Polka rozegra jako osoba pełnoletnia. Bo choć przyzwyczailiśmy się już do jej występów w zawodowym tenisie, do końca obecnego sezonu mogłaby rywalizować jeszcze z juniorkami. W piątek będzie obchodzić dopiero osiemnaste urodziny.

To z tego powodu właśnie teraz Tomasz Świątek zdecydował się wypowiedzieć umowę (którą sam podpisał w imieniu dziecka), jednocześnie żałując, że zbiegło się to w czasie z bardzo dobrymi występami córki w Paryżu. Ojciec Igi zarzuca agencji m.in. opieszałość czy niewywiązywanie się z obietnic. Powstaje pytanie: co dalej?

W Paryżu z Igą Świątek przebywają Piotr Sierzputowski (główny trener), Jolanta Rusin-Krzepota (trenerka od przygotowania fizycznego) i Daria Abramowicz (psycholog). Kiedy wrócą do Polski, Tomasz Świątek będzie starał się ich przekonać do pozostania na stanowiskach. Mówi, że do sztabu trenerskiego nie ma zastrzeżeń. Chce kontynuować współprace i jest zdania, że przynosi ona obopólne korzyści. A co, jeśli jednak ich drogi się rozejdą w środku sezonu? Zdaniem Tomasza Świątka żaden moment nie jest dobry na zakończenie współpracy z trenerami.

Artur Bochenek, prezes agencji Warsaw Sports Group, do całej sprawy podchodzi spokojnie i czeka na rozwój wydarzeń w paryskiej imprezie. Zapewnia jednak, że prowadzona przez niego agencja przeanalizuje i odpowie na pismo. Odkąd umowa została wypowiedziana, Bochenek i ojciec tenisistki nie rozmawiali ze sobą.