Rozpad pary deblowej Venus / Klaasen

/ Dominika Opala , źródło: www.stuff.co.nz /własne, foto: AFP

Michael Venus i Raven Klaasen nie będą już wspólnie występować od przyszłego sezonu. Nowozelandczyk i Afrykaner tworzyli duet deblowy od 2018 roku. Po przegranym finale Nitto ATP Finals zdecydowali się zakończyć dwuletnią współpracę.

Michael Venus i Raven Klaasen dotarli do finału Nitto ATP Finals po obronie piłek meczowych w półfinale. W spotkaniu decydującym o mistrzostwie ulegli jednak w dwóch setach francuskiej parze Nicolas Mahut / Pierre-Hugues Herbert. To ostatecznie przesądziło o zakończeniu wspólnych występów – Mamy niesamowite wspomnienia i nauczyliśmy się dużo od siebie – powiedział Venus w wywiadzie dla „Tennis NZ”. – Ja szczególnie dużo mogłem się nauczyć od Ravena i zyskałem w nim także przyjaciela poza kortem – dodał.

Nowozelandczyk i Afrykaner połączyli siły w styczniu 2018 roku. W premierowym wspólnym sezonie sięgnęli po tytuł w Marsylii, a także dotarli do finałów w Den Bosch, Tokio, w kanadyjskim mastersie, a przede wszystkim w Wimbledonie. To najlepszy rezultat wielkoszlemowy, jaki udało im się razem osiągnąć. W 2019 roku triumfowali dwukrotnie: w Halle i Waszyngtonie, a poza tym zagrali w finale w Auckland, w Rzymie i niedawno w Londynie podczas ATP Finals.

On jest wyjątkową osobą i dobrze nam się razem pracowało – kontynuował 32-latek z Auckland, który jednak potrzebuje powiewu świeżości w nowym sezonie. – To była trudna decyzja i myślałem o niej jakiś czas. Jak się spędza ze sobą tyle czasu, to zawsze są dobre i złe tygodnie. To poważna decyzja: zostawiasz coś zaufanego, coś co dobrze funkcjonowało. Ale potencjalną zaletą była ekscytacja na coś nowego, coś, co chcę odkryć – podsumował.

Od 2020 roku Klaasen połączy siły z Austriakiem Oliverem Marachem, natomiast Venus będzie występował z Australijczykiem Johnem Peersem – Znam Johna już jakiś czas. Mieszkamy niedaleko siebie w Londynie, trenujemy razem i z tym samym trenerem. To dodatkowe czynniki, dzięki którym możemy rozwijać naszą relację deblową. Oczekujemy z niecierpliowścią na nowy sezon – zakończył Venus.