Ruud: Obecność Rafy w akademii mnie motywuje

/ Dominika Opala , źródło: www.atptour.com /własne, foto: AFP

Casper Ruud przygotowywał się do nowego sezonu w Akademii Rafaela Nadala na Majorce. Był to bardzo produktywny czas dla Norwega, który miał tam okazję trenować z liderem światowego rankingu.

Casper Ruud będzie liderem norweskiej drużyny podczas ATP Cup. Jego reprezentacja zmierzy się z Rosją, Włochami i Stanami Zjednoczonymi w ramach rywalizacji w grupie D w Perth. Młody Norweg jest gotowy na to wyzwanie, a także na wszystkie inne, które czekają na niego w 2020 roku. To zasługa m.in. treningów z Rafaelem Nadalem, które dały Ruudowi wiele pewności siebie.

Akademia Rafy Nadala jest bazą treningową Ruuda od września 2018 roku. Odkąd przeprowadził się on do Hiszpanii awansował w rankingu z 143. pozycji na 54. i przyznaje, że to motywujące środowisko pomogło mu wznieść jego grę na wyższy poziom. Norweg spędził w grudniu dwa tygodnie na Majorce i miał okazję trenować z 19-krotnym mistrzem wielkoszlemowym – To motywujące, kiedy Rafa tu jest. I nawet Toni Nadal przychodzi na treningi i także zachęca do pracy. Jesteś tam otoczony przez bardzo dobrych zawodników – dzielił się wrażeniami tenisista ze Skandynawii. – Zawsze czułem, że gram z dużą intensywnością, ale tam zyskałem jeszcze dodatkowe 10 – 20%. Ten niewielki margines może sprawić, że jesteś 10. Albo 60. Tenisistą na świecie. Pomogli mi tam przy każdym uderzeniu – chwalił akademię Ruud.

Decyzja o przeprowadzce może być trudna, jednak Norweg zdawał sobie sprawę, że treningi w Akademii na Majorce mogą wpłynąć na poprawę jego gry. Rodzina Ruuda także widziała w tym pozytywy i zaproponowali, że razem przeprowadzą się do Hiszpanii, by go wspierać.

Rozstałem się z trenerem w lutym 2018 roku i trenowałem z tatą. To było dobre, ale wiedziałem, że muszę spróbować też czegoś innego i grać z innymi zawodnikami. Rafa jest jednym z moich największych idoli, więc nie miałem powodu, by się nie zgodzić. Moja młodsza siostra także zaczęła naukę w akademii w pełnym wymiarze godzin, codziennie trenując i chodząc do szkoły – opowiadał syn Christiana Ruuda, który był niegdyś 39. tenisistą na świecie.

Norweg uważa, że skorzystał także na treningach z Nadalem i obserwowaniu Hiszpana – Jeśli Rafa osiąga 100% intensywności w meczu, to na treningach daje z siebie 120% – ocenia Ruud. – Mocno uderza piłkę. Na treningach lubi ryzykować, bo to pomaga mu potem spowolnić wymianę w trakcie meczu. To także na mnie działa. Trenuję z większym luzem, z większą intensywnością, pracuję nad rzeczami, których nie odważyłbym się zrobić podczas meczów. Rafa zmusza mnie do jeszcze większej pracy. Jestem wykończony po kilku godzinach, to wymagające treningi, ale jednocześnie są świetne – podsumowuje Ruud.