Salzburg. Dobry start Maksa Kaśnikowskiego

/ Julia Florkowska , źródło: własne, foto: Invest in Szczecin

Maks Kaśnikowski rozegrał dzisiaj pierwszy mecz w challengerze rangi 125 w Austrii. Polak pewnie awansował do drugiej rundy, pokonując Filipa Misolicia 6:4, 6:2.

Po krótkiej przerwie 21-letni Polak wrócił do rywalizacji na austriackich kortach w Salzburgu. Początek spotkania nie układał się po myśli Kaśnikowskiego. Już w pierwszych minutach zawodnik gospodarzy zdobył bezpieczną przewagę 3:0. Chwilę później Polak przełamał Misolicia, ale w następnym gemie Austriak odpowiedział tym samym i utrzymał prowadzenie z wynikiem 4:2. Po kilku minutach sytuacja zmieniła się o 180 stopni. Maks Kaśnikowski wyrównał stan meczu do 4:4 i zaraz potem z sukcesem przełamał Filipa Misolicia. Polak postawił kropkę nad „i”, wygrywając pierwszą partię 6:4.

Drugi set był pod całkowitą kontrolą Polaka. Oboje zawodnicy grali defensywnie za linią końcową, z tym, że przeciwnik gorzej radził sobie z takim stylem gry. Austriacki zawodnik nie mógł wyczuć piłki i w drugiej części spotkania wygrał tylko dwa gemy. W rezultacie po półtorej godzinie polski zawodnik mógł cieszyć się z pierwszej wygranej w tym turnieju.

W kolejnej rundzie Maks Kaśnikowski zagra z turniejową „jedynką” – Federico Corią. Argentyńczyk, chociaż jest doświadczonym tenisistą i zajmuje aktualnie 72. miejsce w rankingu ATP, to w tym roku nie zdobył jeszcze żadnego tytułu. Jego ostatnie znaczące osiągnięcie to wygrana we wrześniu ubiegłego roku w challengerze w Szczecinie.


Wyniki

Pierwsza runda gry pojedynczej:
Maks Kaśnikowski (Polska) – Filip Misolic (Austria) 6:4, 6:2