Schwartzman: Gram źle, taka jest rzeczywistość

/ Bartosz Bieńkowski , źródło: własne/puntodebreak.com, foto: AFP

Diego Schwartzman zdaje sobie sprawę, że jego forma jest daleka od ideału. Argentyńczyk w rozmowie z zagranicznymi mediami nie krył rozgoryczenia tym faktem.

Schwartzman ostatnio często przegrywa już pierwszy mecz na danym turnieju. Od marca taka sytuacja miała miejsce w kilku imprezach: w Acapulco, Monte Carlo, Madrycie, Rzymie, a także w Lyonie, gdzie pokonał go Richard Gasquet 3:6, 5:7. W innych turniejach Argentyńczyk również nie zachodził daleko. Lepszym wynikiem można nazwać jedynie ćwierćfinał osiągnięty w Barcelonie.

Co jest przyczyną złej formy dziesiątego tenisisty na świecie? – Trenowałem i robiłem wszystko, co w mojej mocy, aby ponownie osiągać to, co w ostatnich latach: wygrywać wiele meczów i być regularnym. Jednak teraz jestem na innej fali. To skomplikowane, nie mogę znaleźć odpowiedzi na korcie. Szybko upadam, popełniam błędy, źle gram… i przegrywam. Taka jest rzeczywistość, to, co się dzieje ze mną dzisiaj. Zamierzam robić to, co zawsze, czyli pracować i mam nadzieję, że w pewnym momencie dawny poziom powróci – tłumaczył rozgoryczony Argentyńczyk.

– Dzisiejsza rzeczywistość jest taka, że wszystkie style gry sprawiają mi problemy i nie mogę znaleźć odpowiedniej drogi. W pewnym momencie zacząłem grać lepiej, ale za każdym razem, gdy miałem okazję wygrać, popełniałem wiele błędów. On zagrał dobry mecz, ale nie zmuszam rywali do niewiarygodni dobrej gry, aby mnie pokonać – mówił Schwartzman, nawiązując do przegranego meczu z Gasquetem w Lyonie.

Głównym celem 28-latka na najbliższe dni jest odbudowa formy przed zbliżającym się paryskim Wielkim Szlemem. – Dobre rzeczy, które mi się przytrafiają w życiu, to znacznie więcej niż przegranie kilka meczów. Jeśli czuję się dobrze, mam wiele rzeczy, których muszę się trzymać. Patrząc z boku. wiem, że rzeczy zaczynają się zmieniać, a potem wracają do tego samego… powtarzają się tygodnie, wiele miesięcy podróżowania, bez możliwości uzyskania wolności, której wszyscy pragniemy. Nie ma na co narzekać. Spróbuję pokazać więcej na Roland Garros – zakończył.