Schwartzman wraca do Top 20, „życiówka” Tsitsipasa

/ Tomasz Górski, źródło: https://www.atptour.com/, foto: AFP

Diego Sebastian Schwartzman po kilku miesiącach wraca do najlepszej dwudziestki rankingu. Argentyńczykowi pomógł w tym bardzo występ w Rzymie. Tsitsipas natomiast awansował na szóste miejsce, co jest jego najlepszym osiągnięciem w karierze. Polacy z lekkimi spadkami.

W Rzymie Schwartzman rozegrał bardzo solidny turniej. Pokonał kolejno Nishiokę, Ramosa, Berrettiniego i Nishikoriego. Zatrzymał się dopiero na Dżokoviciu, ale i z nim stoczył kapitalny pojedynek. Uległ w trzech setach. Tak dobry występ od razu odbił się na rankingu ATP. Argentyńczyk przesunął się o 4. pozycje i tym samym wrócił do Top 20 notowania po trzech miesiącach przerwy. Jednak do swojej „życiówki” brakuje sporo. Schwartzman był najwyżej notowany na 11. miejscu w czerwcu 2018.

Jeśli mowa o najlepszych pozycjach w karierze to na takową wskoczył Stefanos Tsitsipas. Młody Grek jest od dziś 6. zawodnikiem globu. W tym roku to już szósta „życiówka” zawodnika NextGen. A w notowaniu zliczającym tylko punkty z obecnego sezonu jest 3. Z drugiej strony w najlepszej dziesiątce spadek o jedno miejsce zaliczył Kei Nishikori, o którym nie możemy obecnie powiedzieć, że jest w gazie.

Spory awans bo aż o 12. lokat padł łupem Fernando Verdasco. 35-letni Hiszpan po dobrych występach na Foro Italico jest 26. Jeszcze większy skok zanotował Casper Ruud. Norweg zakotwiczył na 63, najlepszym miejscu w krótkiej jeszcze karierze. Wśród tych, którzy stracili sporo miejsc są Pablo Carreno Busta (-13), Matthew Ebden (-14) i Aljaz Bedene (-20).

Ostatni tydzień nie był najlepszy w wykonaniu polskich singlistów. To odbiło się na spadkach w rankingu. Hubert Hurkacz jest obecnie 43 (-2), natomiast Kamil Majchrzak 118 (-7). Łukasz Kubot za to utrzymuje 3, bardzo wysokie miejsce w zestawieniu najlepszych deblistów.