Serena Williams: nie miałam nic do stracenia

/ Michał Jaśniewicz, źródło: sonyericssonwtatour.com/własne, foto: AFP

Serena Williams ma za sobą znakomity sezon, uwieńczony dzisiejszym zwycięstwem w finale WTA Championships nad Marią Szarapową. Nic więc dziwnego, że Amerykanka była po spotkaniu w bardzo dobrym nastroju.

Miałam w pamięci to, że w przeszłości grałyśmy w WTA Championships i ona wygrała, a także, że jest wyżej ode mnie w rankingu. Nie miałam więc nic do stracenia – mówiła z przymrużeniem oka po meczu Williams, która przegrała w finale Mistrzostw WTA z Szarapową w2004 roku (Amerykanka miała w tym meczu poważne problemy z plecami), ale w ośmiu kolejnych pojedynkach była górą. – Czuję się w tej chwili wspaniale. To było dokładnie moje marzenie, więc jestem szczęśliwa, że to osiągnęłam. A tureccy fani tutaj byli niesamowici, tak miło nas wspierali. Nigdy wcześniej nie słyszałam tylu piosenek o mnie. Nie potrafię wyjaśnić jakie wywołało to u mnie uczucia.

Serena Williams w tym roku przegrała zaledwie cztery spotkania. Amerykanka wygrała m.in. Wimbledon, Igrzyska Olimpijskie (bez straty seta) oraz US Open.

Można powiedzieć, że był to jeden z najlepszych moich sezonów w karierze, z nieco słabszym początkiem, tak więc chyba 2002 roku w moim wydaniu był lepszy. Zawsze jest jednak 2013 rok – zadeklarowała Amerykanka.

Powody do zadowolenia z tegorocznego sezonu ma również Maria Szarapowa, która skompletowała „nieklasycznego” Wielkiego Szlema (triumfowała w Roland Garros). Rosjanka z bardzo dobrej strony zaprezentowała się w Stambule, wygrywając cztery pierwsze spotkania. W rywalizacji z Sereną Williams okazała się jedna bezradna.

Po raz kolejny w meczu ze mną była ona znakomicie dysponowana serwisowo. Wydaję mi się, że nie miałam nawet jednej okazji na przełamanie – oceniła Szarapowa. – Po części jest to moja wina, gdyż nie returnowałam wystarczająco dobrze, a po części to kwestia jej dobrego serwisu. W kilku sytuacjach, gdy było 30-30 lub 15-15 nie zagrałam dobrego returnu. To jednak tylko jeden z powodów dla których jest ona wielką mistrzynią, a jej kariera obfituje w spektakularne sukcesy.

Ja jednak muszę iść naprzód. Jestem dumna z mojego sezonu, z mojej konsekwencji. Jestem dumna, że idę we właściwym kierunku w poprawianiu mojej gry. Udało mi się zrealizować wiele rzeczy w tym roku (…) Były trudne chwile, ale wiele pozytywów ułatwi mi wejście w nowy rok – dodała Rosjanka.

Zobacz najciekawsze fragmenty finałowego pojedynku WTA Championships 2012 w Stambule.