Serena Williams: Nie przypuszczałam, że w tym wieku będę jeszcze grać

/ Natalia Kupsik , źródło: własne/www.tennisworldusa.org, foto: AFP

Serena Williams, która wczoraj skończyła 39 lat przyznała, że nie sądziła, że jej kariera trwać może tak długo. Amerykanka dołączyła do trójki najstarszych aktywnych zawodniczek cyklu WTA, ale jak przekonuje na sportową emeryturę jeszcze się nie wybiera.

Młodsza z sióstr Williams to niewątpliwie jedna z najwybitniejszych tenisistek w historii. Przez ponad dwadzieścia lat imponującej kariery potrafiła zdominować zarówno singlową, jak i deblową czołówkę rankingu. Amerykanka jest trzykrotną złotą medalistką olimpijską w deblu oraz mistrzynią gry pojedynczej z Igrzysk Olimpijskich w Londynie. Co jednak najważniejsze, na swoim koncie zapisała aż 39 wielkoszlemowych tytułów, w tym 23 w singlu. Do wyrównania ustanowionego przez Margaret Court rekordu brakuje jej więc zaledwie jednego tej rangi indywidualnego triumfu. Podczas tegorocznej edycji US Open marzenia tego nie udało jej się zrealizować, ale jak zapewnia na tenisowej scenie nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa.

– Mówiąc szczerze nigdy nie przypuszczałam, że w tym wieku będę jeszcze grać. Mam na myśli to, że raczej nie wyglądam jakbym miała 39 lat – stwierdziła zawodniczka – Oczywiście nie wiem kiedy mój czas dobiegnie końca. Na razie dobrze się bawię, ale kiedy poczuję, że to już koniec, zakończę to. Kiedyś mogłabym się założyć, że w wieku 39 lat nie będę już grała.

Z okazji urodzin za pośrednictwem mediów społecznościowych w stronę zawodniczki spłynęło wiele życzeń. W odpowiedzi na nie tenisistka poinformowała jednak, że w żaden sposób nie celebruje tego dnia .

– Staram się w ogóle o tym dniu zapomnieć. Nie obchodzę urodzin – napisała Williams.

Postawa ta wynika z przekonań religijnych Amerykanki. Dwa lata temu podczas konferencji prasowej na pytanie o świętowanie pierwszych urodzin córki, tenisistka poinformowała, że jako Świadek Jehowy nie zamierza organizować z tej okazji żadnej uroczystości.