Seul. Iga Świątek odwraca losy spotkania i sięga po 25. tytuł mistrzowski
Iga Świątek pokonała Jekaterinę Aleksandrową w meczu finałowym imprezy WTA 500 w Seulu. Tym samym polska tenisistka w trzydziestym finale imprezy głównego cyklu sięgnęła po 25. tytuł mistrzowski.
W historii rozgrywanego na olimpijskim obiekcie w Seulu turnieju mieliśmy już finały z polskim udziałem. W 2013 roku po tytuł mistrzowski sięgnęła Agnieszka Radwańska, która w meczu o tytuł pokonała Anastazję Pawluczenkową. Sześć lat później wyższość rywalki – Karoliny Muchowej – musiała uznać Magda Linette.
W tym roku po dwunastu latach ponownie Polka mogła się cieszyć z turniejowego triumfu w mieście, gdzie na IO powrócił tenis. Iga Świątek ponownie jak starsza z sióstr Radwańskich pierwszej odsłonę przegrała. Z tym, że tym razem była to dominacja Aleksandrowej. Podczas trwającego niewiele ponad 30 minut seta turniejowa „dwójka” oddała wiceliderce rankingu jedynie gema. Po takim „zimnym prysznicu” sześciokrotna mistrzyni wielkoszlemowa udała się na przerwę toaletową i wzięła się do odrabiania strat.
Przyniosło to efekt w postaci przełamania serwisu rywalki już w gemie otwarcia. Po chwili jednak mistrzyni imprezy z 2022 roku odrobiła stratę, a ponieważ w kolejnych gemach tej części meczu panie nie dały sobie nawzajem ani jednej szansy na przełamanie. Losy rozstrzygnął tie-break. Tego bardzo dobrze rozegrała była liderka rankingu, która wygrywając dwa razy punkt przy serwisie Rosjanki, wygrała tę część meczu 7-3.
Tym razem to zawodniczka z Czelabińska skorzystała z możliwości opuszczenia kortu i panie mogły przystąpić do ostatniej odsłony tegorocznego finału. Tą lepiej rozpoczęła dawna mistrzyni Korea Open, która przełamując podanie Świątek, wyszła na prowadzenie 2:1 z przewagą podania. Straty zostały odrobione, gdy Aleksandrowa serwowała na 4:2. W dziewiątym gemie Iga Świątek miała dwie piłki na 5:4. Jednak ani Polka, ani rywalka kilka chwil później nie wykorzystały okazji na kolejne przełamanie. Gdy wydawało się, że wszystko zmierza do drugiego tie-breaka, dwie szanse na zakończenie spotkania wypracowała sobie Polka. Ostatecznie wykorzystała drugą z nich i wybuchem radości mogła dać upust swoim emocjom, jakie targały nią przez całe trwające 166 minut spotkanie.
Tym samym Iga Świątek w 30. finale imprezy głównego cyklu sięgnęła po 25. tytuł mistrzowski. Jest to również trzeci turniejowy triumf Polki w tym roku. Wcześniej nie miała sobie równych na Wimbledonie oraz w Cincinnati.
Wyniki
Finał:
Iga Świątek (Polska, 1) – Jekaterina Aleksandrowa (2) 1:6, 7:6(3), 7:5

