Sobota: holenderskie zwycięstwo w deblu

/ Antoni Cichy , źródło: własne, foto: powiatpoznanskiopen.pl

Kiki Bertens i Richel Hogenkamp wygrały turniej gry podwójnej w Sobocie. Holenderki zgodnie z przewidywaniami pokonały w finale parę Cornelia Lister i Jelena Ostapenko.

Rozstawiona z numerem cztery para pewnie kroczyła od zwycięstwa do zwycięstwa. O jej sile przekonały się choćby w ćwierćfinale Polki Aleksandra Buczyńska i Dorota Szczygielska, które Holenderkom uległy 2:6, 2:6. Bertens i Hogenkamp jako jedyne w całym turnieju nie straciły ani jednego seta. Nie zmienił tego finał.

O tytuł z holenderskim duetem walczyły Lister i Ostapenko także prezentujące wysoką formę na przestrzeni całych rozgrywek, za wyjątkiem pierwszej partii zmagań (jedyna przegrana po drodze do finału). Młode tenisistki (Łotyszka ma 18 lat, a Szwedka 21) nie zdołały jednak sprawić niespodzianki.

Początek konfrontacji zwiastował, że obie pary będą miały problem z własnym podaniem. Szwedzko-łotewska w swoich pierwszych dwóch gemach serwisowych zdobyła tylko dwa punkty i dwukrotnie dała się przełamać. Holenderki też straciły serwis, ale po trzech gemach prowadziły 2:1. Lister i Ostapenko nie poddawały się i doprowadziły do rebreaka na 3:3. To było ostatnie przełamanie w pierwszym secie, o rezultacie którego decydował tie break – bardzo jednostronny. Bertens i Hogenkamp wygrały go 7-2.

W kluczowych momentach drugiej partii dało o sobie znać doświadczenie holenderskiej pary. Szwedka i Łotyszka przełamały rywalki na 3:2, ale te już w następnym gemie odłamały. W końcówce rozstawiony z „czwórką” duet wywierał presję na młodych przeciwniczkach, a te z trudem utrzymywały podanie. Tak zresztą wyglądało całe spotkanie, bo Bertens i Hogenkamp miały w sumie aż 14 break pointów (wykorzystały tylko 5). Do stanu 4:4 Lister i Ostapenko dzielnie walczyły, ale w najważniejszym gemie seta, kiedy serwowały na pozostanie w spotkaniu, dały się przełamać.

Holenderki zwyciężyły ostatecznie 7:6(2), 6:4. W pełni zasłużenie, bo były zdecydowanie najlepszą parą turnieju. A dla Szwedki i Łotyszki to i tak bardzo udany występ. Żadna z nich nigdy nie znalazła się nawet w drugiej „100” rankingu deblistek.

 
 

Wyniki