Sock wraca po pechowym upadku na snowboardzie

/ Szymon Frąckiewicz, źródło: Tennis World, foto: AFP

Jack Sock wreszcie wraca do gry. Mistrz olimpijski w mikście i półfinalista ATP Finals z 2017 roku wystąpi w Atlancie po raz pierwszy od czasu przebytej w lutym operacji ścięgien w dłoni.

Jack Sock ostatni mecz rozegrał w Australian Open. Już w pierwszej rundzie przegrał w czterech setach z Australijczykiem Alexem Boltem. Później wybrał się na krótki odpoczynek i dopiero tam przytrafiło mu się prawdziwe nieszczęście. 26-latek tak niefortunnie przewrócił się na snowboardzie, że uszkodził ścięgna w dłoni…

Kto wie, może jednak dłuższa przerwa od tenisa dobrze wpłynie na Amerykanina. W ostatnim czasie – delikatnie mówiąc – nie zachwycał. Zupełnie nie szło mu w grze pojedynczej. Bardzo szybko wypadł z pierwszej setki rankingu, wygrywając przez cały 2018 rok zaledwie dziewięć spotkań. Pocieszać mógł go jednak fakt, że przy kontuzji Boba Bryana, stworzył duet deblowy z jego bratem Mike’iem. Wspólnie wygrali Wimbledon, US Open i ATP Finals.

Gdy Bob Bryan powrócił do zdrowia, Sock musiał się skupić na powrocie do formy w singlu. To utrudniła mu jednak kontuzja odniesiona już na początku tego sezonu. W lutym poddał się operacji rekonstrukcji ścięgien w dłoni. Do gry powróci dopiero w przyszłym tygodniu w Atlancie. W swojej ojczyźnie 177. aktualnie w rankingu ATP tenisista rozpocznie walkę o powrót do światowej czołówki.