Spotkanie po latach

/ Jakub Karbownik, źródło: Własne, foto: AFP

Rafael Nadal spotka się z Rogerem Federerem, a Novak Dżoković powalczy z Roberto Bautistą w piątkowych półfinałach Wimbledonu. O ile w drugim zestawieniu faworyta potrafi wskazać każdy, o tyle w meczu Hiszpana i Szwajcara sprawa tak oczywista już nie jest.

Mecz między tenisistami z Majorki oraz z Bazylei to tenisowe „el classico”. „Królem trawy” bądź „Królem Londynu” nazywany jest Roger Federer, który po tytuł mistrzowski przy Church Road sięgał dotychczas ośmiokrotnie, ale „Król mączki” nie stoi na straconej pozycji. Nadal wygrał ostatni pojedynek tej ,,królewskiej” pary na zielonej nawierzchni, a było to przed jedenastoma laty w finale.

– Nie graliśmy ze sobą na tej nawierzchni od bardzo dawna. To będzie trudny mecz. ‚Rafa’ jest w stanie pokonać każdego na takich kortach – odniósł się do najbliższego meczu Federer, który w całej karierze wygrał już na londyńskiej trawie 100 spotkań, a teraz celuje w wyrównanie rekordu Martiny Navratilovej. Amerykanka ma na koncie jeden turniejowy triumf więcej od Szwajcara.

Piątkowy pojedynek będzie ich czterdziestym spotkaniem na korcie. Dwadzieścia cztery z nich, w tym jedno na trawie, wygrał Nadal. Hiszpan już nie może się doczekać powrotu na najważniejszą arenę w towarzystwie innego byłego lidera rankingu ATP.

– Granie przeciwko Rogerowi zawsze jest czymś wyjątkowym. Jestem podekscytowany tym, że zmierzymy się tutaj znów po 11 latach przerwy. To wiele dla mnie znaczy. Podejrzewam, że dla niego również. Mamy coraz mniej okazji, by rywalizować ze sobą, ale wciąż tu jesteśmy – wyznał Hiszpan, który walczy o dziewiętnasty tytuł Wielkiego Szlema.

W drugiej parze półfinałowej spotkają się Novak Dżoković i Roberto Bautista. Rywalem piętnastokrotnego mistrza wielkoszlemowego jest debiutujący na tym etapie zmagań w Wielkim Szlemie Hiszpan, więc trudno się spodziewać by obrońca tytułu przegrał. Tym bardziej że w drodze do półfinału oddał rywalom tylko seta.