Stuttgart. Kolejne trofeum Igi Świątek!

/ Szymon Frąckiewicz , źródło: własne, foto: AFP

Iga Świątek nie przestaje nas rozpieszczać! Wygrywając swoje 23. spotkanie z rzędu wygrała czwarty turniej w tym sezonie i siódmy w karierze. W finale w Stuttgarcie nie dała większych szans Arynie Sabałence z Białorusi.

Po ciężkim starciu z Liudmiłą Samsonową w poprzedniej rundzie w polskich kibicach zapewne było nieco więcej nerwowości niż zwykle w ostatnich tygodniach przed niedzielnym finałem. Aryna Sabałenka ma za sobą znakomity turniej, a Idze Świątek często sprawiała sporo problemów.

Tym razem tak nie było. Najtrudniejszy dla naszej reprezentantki był prawdopodobnie pierwszy gem spotkania, w którym broniła break-pointa. Natomiast po wybronieniu się złapała dobry rytm i już w kolejnym gemie Białorusinka nie wygrała nawet punktu przy własnym podaniu. Sabałenka walczyła o odrobienie straty, ale najważniejsze piłki wygrywała Polka. Liderka rankingu ostatecznie wygrała tę partię 6:2, choć nie była ona aż tak łatwa jak sugerowałby wynik.

Nieco podobnie było w drugim secie. Do jego połowy Białorusinka występująca jako neutralna zawodniczka nie dawała Świątek uciec, ale w końcu w szóstym gemie naszej reprezentantce udało się przełamać. Był to przełomowy moment. Podopieczna Tomasza Wiktorowskiego zdobyła breaka po bardzo długim gemie, w którym przewagę wcześniej za każdym razem miała Sabałenka. Taki obrót spraw podciął rywalce naszej tenisistki skrzydła i kolejne dwa gemy były już formalnością. Po 83 minutach gry Iga Świątek mogła się cieszyć z kolejnego trofeum. Warto zwrócić uwagę na statystyki serwisowe z tego spotkania. Obydwie tenisistki zagrywały dość bezpiecznie. Miały ponad 90% celności pierwszego podania, ale żadnego asa, co jest szokujące szczególnie w przypadku Białorusinki. W całym meczu łącznie siedem razy zawodniczki musiały sięgać po drugi serwis i… tylko jeden z nich (Igi Świątek) był celny.


Wyniki

Finał

Iga Świątek (Polska, 1) – Aryna Sabałenka (3) 6:2, 6:2