Świątek: nie możesz mieć myśli, które sprawią, że zaczniesz grać miękko

/ Anna Niemiec , źródło: rolandgarros.com, foto: AFP

Iga Świątek w pierwszej rundzie Roland Garros pokonała Kaję Juvan. Polka po meczu była zadowolona z tego, jak poradziła sobie z nowymi dla niej okolicznościami na korcie.

Nigdy nie wiesz, co się wydarzy, gdy wychodzisz na kort jako obrończyni tytułu – powiedziała na konferencji prasowej 20-latka z Raszyna. – Nigdy wcześniej nie byłam w takiej sytuacji. Jestem naprawdę zadowolona, że dobrze sobie z tym poradziłam i rozegrałam normalny mecz, nie myśląc o tym, że bronię tytułu.

Dodatkową trudnością dla podopiecznej Piotra Sierzputowskiego było również to, że rywalizowała ze Słowenką, która jest jej bardzo dobrą koleżanką od czasów juniorskich.

Nigdy nie jest łatwo grać przeciwko najlepszej przyjaciółce. Wiedziałam jednak jak to jest, bo z Kają grałyśmy już kilka razy – przypomniała Świątek. – Próbujesz zapomnieć o tej przyjaźni na dwie godziny i skoncentrować na grze. Myślę, że dobrze dałam sobie radę. Próbowałam traktować Kaję jak każdą inną przeciwniczkę, ponieważ gdy jesteś na korcie, nie możesz mieć myśli, które sprawią, że zaczniesz grać miękko.

Kolejną przeciwniczką ubiegłorocznej mistrzyni będzie Rebecca Peterson.

Czuję, że gram coraz lepiej i lepiej. Mój sztab zaplanował wszystko tak, żebym teraz osiągnęła szczyt formy i mam nadzieję, że tak będzie. Pomimo tego, że jestem pewna siebie i czuję się naprawdę dobrze, trzeba pamiętać, że każdy mecz to inna historia i wszystko może się wydarzyć na korcie – zakończyła Świątek.