Świątek po raz pierwszy czy Hercog po raz trzeci?

/ Szymon Frąckowiak, źródło: własne, foto: AFP

Rywalką Igi Świątek w jej pierwszym finale turnieju z cyklu WTA Tour będzie Polona Hercog. Dziesięć lat starsza od naszej tenisistki Słowenka stanie przed szansą na swój trzeci tytuł tej rangi, jednak pierwszy od siedmiu lat.

Iga Świątek i Polona Hercog zagrają dzisiaj po raz pierwszy przeciwko sobie. Tenisistka urodzona w Mariborze zajmuje aktualnie 89. miejsce w rankingu WTA. Podobnie jak w przypadku Polki, jest to dla niej zdecydowanie najlepszy występ w tym sezonie. Wcześniej za taki można było uznać półfinał turnieju ITF w Andrezieux-Boutheon. Jeśli chodzi o turnieje WTA Tour, to najlepiej spisała się w Miami, gdzie w drabince głównej znalazła się jako lucky-loserka. Dotarła tam do 3. rundy, w której to przegrała 7-5 6-7(1) 2-6.

Nie oznacza to jednak, że osiągnięcie przez nią finału w Lugano jest sensacją. Hercog zdecydowanie najlepiej spisuje się na kortach ziemnych. To na nich osiągała swoje największe sukcesy, od których minęło już jednak parę lat. Jak dotąd Słowenka dwukrotnie mogła cieszyć się z triumfu w turnieju głównego cyklu. Miało to miejsce w 2011 i 2012 roku w szwedzkim Bastad. Sukces przyniosły jej finałowe zwycięstwa nad Johanną Larsson i Mathilde Johansson. Niedługo po pierwszym triumfie – w sierpniu 2011 roku – osiągnęła swoją najlepszą pozycję w rankingu WTA, czyli 35. miejsce. Pierwszy finał w karierze Hercog miał miejsce w 2010 roku w Acapulco. Na meksykańskich kortach przegrała nie z byle kim, bo z samą Venus Williams. Rok później wystąpiła również w finale w Palermo. Drugi triumf w Bastad na wiele lat pozostał ostatnim finałem, w którym Hercog zagrała. Przełamanie złej passy nastąpiło w ubiegłym roku w Stambule, gdzie musiała jednak uznać wyższość Pauline Parmentier. Wszystko były to turnieje rangi International na kortach ziemnych, tak samo jak ten trwający w Lugano.

Polona Hercog uchodzi zatem za solidną zawodniczkę z pierwszej setki rankingu, acz dosyć nierówną. Ponadto zdecydowanie najlepiej jej styl gry sprawdza się na nawierzchni ziemnej. Tymczasem Iga Świątek, nie bez powodu, uchodzi za jedną z najbardziej utalentowanych tenisistek na świecie, która konsekwentnie buduje swoją pozycję. Ponadto dała się poznać jako zawodniczka potrafiąca grać równie skutecznie na każdym rodzaju nawierzchni. Wydaje się, że Polka ma wszystko by móc świętować jutro swój pierwszy triumf WTA. Sobotni mecz półfinałowy pokazał, że nawet brak doświadczenia w grze na tak wysokim poziomie nie powinien być problemem.

Warto jednak wspomnieć jeszcze o jednej ciekawostce na temat Hercog. Słowenka bardzo lubi tatuaże. W ciągu ostatnich kilku lat jej ręce pokryły się licznymi “dziarami” komponującymi się w “rękaw”. Dzięki swoim tatuażom z pewnością trudno jej nie rozpoznać wśród innych zawodniczek.