Puchar Federacji. Świątek z kompletem zwycięstw. Polska o krok od baraży

/ Szymon Adamski , źródło: własne, foto: AFP

Po pierwszym meczu singlowym Polki prowadzą 1-0 ze Szwedkami i są już bardzo bliskie awansu do baraży do Grupy Światowej. Pierwszy punkt dla naszej reprezentacji zdobyła Iga Świątek, pokonując 7:5, 4:6, 6:3  Mirjam Bjorklund. Zwycięstwo nie przyszło łatwo.

Świątek ma za sobą trzy spotkania z tenisistkami z odległych miejsc w rankingu WTA. Zawodniczki z szóstej, piątej i czwartej setki notowania teoretycznie nie powinny sprawiać problemu naszej reprezentantce, jednak nie takie historie zna Puchar Federacji. W dwóch pierwszych meczach tenisistka z Warszawy radziła sobie jednak bardzo dobrze i mniej więcej w godzinę rozprawiała się z rywalkami. Później drugi punkt dokładała Magda Linette i Polki mogły cieszyć się ze zwycięstw nad Słowenkami i Turczynkami. Znacznie więcej problemów Świątek sprawiła 325. w rankingu WTA Szwedka Mirjam Bjorklund. W tym przypadku godzinę zajęło Polce wygranie pierwszego seta. Niestety, później nie poszło z górki, tylko wyrównana walka trwała w najlepsze.

Pierwszego seta Bjorklund zaczęła od przełamania ,,na sucho” i pewnie wygranego gema przy własnym podaniu. Już sam początek zapowiadał zatem, że naszej reprezentantki nie czeka łatwa przeprawa. Kiedy przeciwniczka objęła prowadzenie 5:3, zrobiło się naprawdę niebezpiecznie. Ostatnie słowo należało jednak do Świątek, która wygrała cztery gemy z rzędu i zapisała pierwszą partię na swoim koncie. Do równie skutecznego i efektownego pościgu nie doszło niestety w kolejnej odsłonie rywalizacji. W niej decydujące okazało się przełamanie z trzeciego gema, dzięki któremu Bjorklund wyszła na 2:1. Kilkadziesiąt minut później na tablicy wyników pojawił się dobrze znany rezultat 5:3. Tym razem jednak Szwedka nie roztrwoniła przewagi, tylko wygrała 6:4.

Już samą konieczność rozgrywania trzeciego seta należało uznać za niespodziankę. Bjorklund nie zamierzała się jednak zatrzymywać i wyczuła szansę na życiowy sukces. Mimo słabszego początku (w pierwszych dwóch gemach zdobyła tylko jeden punkt) wciąż była groźną przeciwniczką. Świątek dała się dogonić i do stanu 3:3 trwała zacięta walka. Ostatnie trzy gemy to jednak popis naszej reprezentantki. Polka dwa z nich wygrała do 15, a jednego do 30 i wygrała bodaj najtrudniejszy pojedynek w narodowych barwach. Nadspodziewanie wyrównane spotkanie trwało ponad 2,5 godziny.

Przed nami drugi mecz singlowy, w którym naprzeciwko siebie staną Magda Linette i Johanna Larsson. Jeśli wygra nasza reprezentantka, Polki będą mogły cieszyć się z awansu do baraży do Grupy Światowej. Jeśli natomiast lepsza okaże się Larsson, wówczas wszystko rozstrzygnie się w spotkaniu gry podwójnej.


Wyniki

Polska – Szwecja 1-0

Iga Świątek – Mirjam Bjorklund 7:5, 4:6, 6:3
Magda Linette – Johanna Larsson
M. Chwalińska, A. Rosolska – J. Larsson, C. Lister