Szanghaj: Djoković i Murray zagrają o tytuł

/ Mateusz Grabarczyk, źródło: , foto: AFP

Wiele emocji dostarczyły półfinały turnieju ATP Masters 1000 w Szanghaju. Novak Djoković pokonał Tomasa Berdycha, a Andy Murray odniósł dziesiąte w karierze zwycięstwo nad Rogerem Federerem.

Jako pierwsi na korcie pojawili się Djoković z Berdychem. Sensacji nie było. Serb zagrał znakomicie i wygrał zasłużenie. Agresywna gra dała mu w pierwszej partii prowadzenie 5:1 z dwoma przełamaniami na koncie. Wtedy zaczęły się problemy Djokovicia, który zamiast dokończyć sprawę, przegrał podanie. Niewiele brakowało, a Berdych odrobiłby wszystkie straty, bo miał break pointa na 4:5. Serb jednak się pozbierał i wygrał 6:3. W drugiej partii kapitalnie serwował. Tylko trzy razy nie trafił pierwszym podaniem, po którym wygrał 19 z 20 akcji. Bezradny Berdych nie potrafił się z tym pogodzić i, niestety, po raz kolejny pokazał się ze złej strony. Wykłócał się z arbitrem prowadzącym spotkanie o wszystko, o co się dało (i o co się nie dało także), mimo że w żadnej sytuacji nie miał racji. Djoković do końca utrzymał koncentrację, zdobył jedno przełamanie i wygrał 6:4, awansując do finału.

O tytuł zagra ze świetnie spisującym się w tym sezonie Andym Murrayem. Szkot odniósł jubileuszowe, dziesiąte zwycięstwo nad Rogerem Federerem w ich osiemnastym pojedynku. Początek meczu był szalony. Stał na bardzo wysokim poziomie i zapowiadał wielkie emocje. Najpierw obaj tenisiści się przełamali, a potem obaj wygrali swoje podania. Przy stanie 2:2 Federer zrobił coś, co niewykluczone, że nie zdarzyło mu się w profesjonalnej karierze ani razu. Popełnił trzy potężne podwójne błędy serwisowe z rzędu i przegrał gema „na sucho”. Na jego twarzy widać było frustrację, a w dalszej części meczu okazało się, że ten fatalny gem był zwiastunem spadku formy Szwajcara. Murray utrzymał przewagę i wygrał 6:4. Pierwszy gem drugiego seta trwał blisko dwadzieścia minut i dopiero po ośmiu równowagach Federer wygrał swoje podanie, broniąc po drodze siedmiu (!) break pointów! Szwajcar nie potrafił jednak się odrodzić, co chwila popełniając proste błędy. Murray był skoncentrowany od początku do końca. W połowie partii przełamał rywala i przewagi nie oddał, chociaż, kiedy przy stanie 5:4 miał serwować po zwycięstwo, spadł deszcz i przerwał mecz na dobre pół godziny. Szkot się nie zdekoncentrował i po powrocie na kort dokończył dzieła.

Murray w Szanghaju czuje się wyśmienicie. Nigdy jeszcze tam nie przegrał, a jego bilans spotkań wynosi 12-0! Szkot triumfował w Chinach zarówno dwa lata temu jak i przed rokiem.
 


Wyniki

Półfinały singla:
Novak Djoković (Serbia, 2) – Tomas Berdych (Czechy, 4) 6:3, 6:4
Andy Murray (Wielka Brytania, 3) – Roger Federer (Szwajcaria, 1) 6:4, 6:4

Półfinały debla:
M. Bhupathi, R. Bopanna (Indie, 7) – C. Fleming, R. Hutchins (Wielka Brytania) 6:7(3), 6:3, 10-8
L. Paes, R. Stepanek (Indie, Czechy, 4) – M. Cilić, M. Melo (Chorwacja, Brazylia) 6:0, 6:2 

Recman