Szanghaj. Udane otwarcie Kamila Majchrzaka

/ Hanna Pałuska , źródło: własne/atptour.com, foto: Paweł Rychter/Kozerki Open

Ethan Quinn liczył na rewanż za porażkę w drugiej rundzie tegorocznego Wimbledonu, jednak ponownie musiał uznać wyższość Kamila Majchrzaka. Piotrkowianin wrócił na kort po miesięcznej przerwie spowodowanej kontuzją i wygrał 6:3, 6:4 w pierwszej rundzie turnieju ATP 1000 w Szanghaju. 

Na początku pierwszego seta zarówno Majchrzak, jak i Quinn serwowali na dobrym poziomie i pewnie wygrywali swoje gemy serwisowe. Wydawać się mogło, że partia może skończyć się tie-breakiem, jednak sytuacja uległa zmianie w szóstym gemie na korzyść Polaka. Piotrkowianin wykorzystał pierwszego break pointa i przełamał podanie rywala. To wystarczyło, aby wyjść na prowadzenie i ostatecznie triumfować w pierwszym secie.

W drugiej partii Polak od razu miał szansę na przełamanie podania Amerykanina, ale tym razem się nie udało. Tenisista jednak był cierpliwy i poczekał na kolejną szansę do trzeciego gema. Wtedy właśnie poszedł za ciosem i ponownie zdobył prowadzenie, którego nie oddał już do końca spotkania. Przez cały mecz 29-latek nie musiał bronić żadnego break pointa. Wygrał 22 z 27 punktów po pierwszym podaniu i nie popełnił żadnego błędu serwisowego. Polak zdominował rywala na korcie i po dokładnie godzinie i 7 minutach gry wykorzystał trzecią piłkę meczową i wygrał całe spotkanie.

W następnej rundzie Majchrzak zmierzy się z kolejnym Amerykaninem Brandonem Nakashimą. Bilans ich spotkań nie jest korzystny dla Polaka, bowiem przegrał z 24-latkiem dwa razy.


Wyniki

Pierwsza runda:

Kamil Majchrzak (Polska) – Ethan Quinn (Stany Zjednoczone) – 6:3, 6:4