Szanghaj. Vacherot pokonuje Rune, Dźoković z kolejnym rekordem

/ Marcin Dąbrowski , źródło: Własne/ATP, foto: Eastnews

W pierwszym ćwierćfinale 204. tenisista świata, Valentin Vacherot, sensacyjnie pokonał rozstawionego Holgera Rune, a chwilę później Novak Dźoković potwierdził, że wciąż jest w formie, meldując się w swoim 80. półfinale turnieju Masters 1000.

To była historia z gatunku tych, które przypomina się przez lata. Valentin Vacherot, kwalifikant bez większego doświadczenia w imprezach tej rangi, sprawił jedną z największych sensacji sezonu, eliminując Holgera Rune 2:6, 7:6(4), 6:4 po niemal trzech godzinach walki.

Pierwszy set przebiegł zgodnie z planem faworyta – Rune przełamał rywala w trzecim i siódmym gemie, pewnie wygrywając 6:2. Duńczyk, były mistrz Next Gen Finals, grał agresywnie, zdominował wymiany i zdawało się, że tylko kwestią czasu pozostanie jego awans do półfinału.

Jednak od początku drugiej partii obraz gry zmienił się diametralnie. Vacherot poprawił skuteczność pierwszego podania, skrócił wymiany i zaczął dyktować tempo z głębi kortu. Rune miał okazje, by przełamać rywala, ale nie potrafił postawić kropki nad „i”. W tie-breaku to Monakijczyk przejął inicjatywę – odważnie atakował forhendem po linii i po wygranym secie podniósł ręce do góry w geście wiary, że może dokonać niemożliwego.

Decydujący set przyniósł wszystko, co w tenisie najważniejsze: emocje, odporność i determinację. Rune prowadził 3:1, lecz Vacherot szybko odrobił stratę, broniąc dwa break pointy przy stanie 3:3. W końcówce Duńczyk walczył ze skurczami. Wykrzykiwał do swojego boksu, sprawił, że jego mama opuściła trybuny. Duńczyk walczył do końca, ale Vacherot utrzymał nerwy na wodzy i spełnił swoje marzenia.

Kilka godzin po tej sensacji na centralnym korcie pojawił się człowiek, którego nazwisko od lat jest synonimem stabilności. Novak Dźoković, pokonał Zizou Bergsa 6:3, 7:5, w meczu, który od początku do końca toczył się pod jego dyktando.

Pierwszy set był pokazem konsekwencji i taktycznej dojrzałości. Serb szybko przełamał rywala w szóstym gemie, imponując regularnością returnu i pewnością w wymianach. Belg starał się przyspieszać grę, ale Serb błyskawicznie neutralizował jego ofensywę. Zakończył partię po 40 minutach, zdobywając 86% punktów po pierwszym serwisie.

W drugim secie Bergs postawił trudniejsze warunki. Przez dziewięć gemów utrzymywał serwis i prowadził otwartą grę z głębi kortu. Djoković, niezmiennie skupiony, przy stanie 6:5 wykorzystał jednak moment zawahania przeciwnika – zdobył przełamanie i zakończył spotkanie po niespełna dwóch godzinach.

Dla Serba to 80. półfinał turnieju rangi Masters 1000 – osiągnięcie, którego nie dokonał żaden inny zawodnik w historii. To również jego czwarty półfinał w Szanghaju, gdzie wcześniej triumfował czterokrotnie.

W sobotnim półfinale ich drogi się skrzyżują – po jednej stronie 24-krotny mistrz wielkoszlemowy, po drugiej kwalifikant z drugiej setki świata. Tenis uwielbia takie zestawienia – bo choć statystyki są bezlitosne, to właśnie w takich momentach magia sportu pokazuje, że wszystko jest możliwe.


Wyniki

Ćwierćfinały:

Novak Dźoković (Serbia, 4) – Zizou Bergs (Belgia) 6:3, 7:5

Valentin Vacherot (Monako, Q) – Holger Rune (Dania, 10) 2:6, 7:6(4), 6:4