Szanghaj. Zaskakująca porażka Alcaraza, koniec marzeń Vacherota o obronie tytułu
Zwycięstwo Zizou Bergsa nad rozstawionym z numerem drugim Carlosem Alcarazem było największą niespodzianką poniedziałkowych meczów trzeciej rundy turnieju ATP Masters 1000 w Szanghaju. Tego samego dnia z imprezą pożegnał również się sensacyjny mistrz sprzed roku, Valentin Vacherot.
Po triumfie w Tokio i wygranej na inaugurację, Carlos Alcaraz rywalizował o przedłużenie zwycięskiej passy z drugą rakietą Belgii, Zizou Bergsem. Faworyt od początku meczu nie czuł się na korcie pewnie i popełniał liczne błędy. 27-latek z Lommel dobrze z kolei odnajdywał się w szybkich warunkach gry panujących w Szanghaju i to on jako pierwszy objął prowadzenie z przewagą przełamania. Błyskawicznie jednak ją stracił i końcówka partii zapowiadała się na bardzo zaciętą. Niespodziewanie, stabilniejszą dyspozycję zaprezentował w niej niżej notowany z tenisistów. W 11. gemie Alcaraza pogrążyły własne pomyłki, a po zmianie stron Belg, mimo pewnych trudności, zdołał zwieńczyć seta podaniem.
W drugiej odsłonie serwujący przez dłuższy czas bez żadnych trudności zapisywali na swoim koncie kolejne gemy. Zmieniło się to przy stanie 5:5, gdy nietrafiony forhend Alcaraza dał Bergsowi „brejka”. Podając na zwycięstwo w całym pojedynku Belg usztywnił się i dał przeciwnikowi szansę na odwrócenie losów starcia. W tie-breaku Hiszpan nie potrafił z niej jednak skorzystać. Znów przeplatał udane uderzenia błędami, zaś Belg szybko zapomniał o niepowodzeniu sprzed kilku chwil. Asem serwisowym zakończył trwające dwie godziny i dwie minuty spotkanie, odnosząc tym samym najcenniejszą pojedynczą wygraną w całej karierze. Wynik ten sprawił również, iż w obliczu przedwczesnego zakończenia sezonu przez Jannika Sinnera, pewne jest to, że Alexander Zverev będzie numerem jeden rankingu ATP na koniec 2026 roku.
Rywalem Bergsa w walce o ćwierćfinał będzie Tommy Paul. Amerykanin przerwał jedną z najbardziej zaskakujących tenisowych serii ostatnich lat. Grający z nim Valentin Vacherot był bowiem niepokonany w Szanghaju od dziesięciu spotkań, czyli pierwszej rundy eliminacji zeszłorocznej edycji, której został niespodziewanym triumfatorem. Tym razem był w stanie odnieść zaledwie jedną wygraną. Ostatni pozostający w turnieju reprezentant USA na przestrzeni całego meczu był zdecydowanie lepszym graczem i wyeliminował monegaska rezultatem 6:4, 6:2.
Po dużym spadku w rankingu w ostatnim czasie swoją pozycję powoli odbudowuje Stefanos Tsitsipas. Grek zanotował w poniedziałek cenne zwycięstwo nad Taylorem Fritzem. Amerykanin zwyciężył co prawda w pierwszej odsłonie 6:3, ale 28-latek z Aten wraz z upływem rywalizacji prezentował się z coraz lepszej strony. W drugiej części gry zdobył przełamanie na wagę seta w 12. gemie. W decydującej partii także nie dał się przełamać, samemu raz odbierając podanie kalifornijczykowi. Teraz przyjdzie mu stanąć naprzeciw dobrze sobie znanemu oponentowi, Daniłowi Miedwiediewowi. Historia ich rywalizacji liczy już 15 spotkań, w których momentami mocno pomiędzy nimi iskrzyło. Rosjanin gładko pokonał czeskiego kwalifikanta, Dalibora Svrcinę, 6:2, 6:3.
Oprócz Alcaraza, z grona zawodników z najlepszej dziesiątki rankingu ATP, z imprezą pożegnał się także Arthur Fils. Oznaczony „ósemką” Francuz nie sprostał Boticowi van de Zandschulpowi, przegrywając w dwóch setach 5:7, 4:6. Holender o prawo gry w ćwierćfinale zagra z Rafaelem Jodarem. Hiszpan, który w ostatnich tygodniach nie imponował już tak formą jak przed kilkoma miesiącami, po raz drugi w tym turnieju odwrócił losy meczu po przegranej pierwszej partii. Tym razem dokonał tego z Jirzim Leheczką i odniósł 40. zwycięstwo w całym sezonie.
Po raz kolejny seta w tegorocznych zmaganiach stracił rozstawiony z numerem czwartym Felix Auger-Aliassimie. Kanadyjczyk ostatecznie poradził sobie jednak z solidnością doświadczonego Pablo Carreno Busty, wygrywając 6:3, 4:6, 6:1. 26-latek z Montrealu w następnym pojedynku spotka się z Casperem Ruudem. Mający za sobą trudne ostatnie miesiące Norweg w dwóch partiach poradził sobie z Learnerem Tienem. W efekcie po raz pierwszy od Rolanda Garrosa zanotował dwa wygrane mecze z rzędu w turnieju ATP.
Wyniki
Trzecia rundy gry pojedynczej:
Zizou Bergs (Belgia) – Carlos Alcaraz (Hiszpania, 2) 7:5, 7:6(4)
Felix Auger-Aliassime (Kanada, 4) – Pablo Carreno Busta (Hiszpania) 6:3, 4:6, 6:1
Danił Miedwiediew (5) – Dalibor Svrcina (Czechy, Q) 6:2, 6:3
Botic van de Zandschulp (Holandia) – Arthur Fils (Francja, 8) 7:5, 6:4
Stefanos Tsitsipas (Grecja) – Taylor Fritz (USA, 11) 3:6, 7:5, 6:3
Rafael Jodar (Hiszpania, 12) – Jirzi Leheczka (Czechy, 22) 4:6, 7:6(2), 6:4
Casper Ruud (Norwegia, 20) – Learner Tien (USA, 14) 6:4, 7:6(3)
Tommy Paul (USA, 15) – Valentin Vacherot (Monako, 17) 6:4, 6:2



