Szarm el-Szejk. Żuk po raz pierwszy wygrał zawodowy turniej w singlu

/ Szymon Adamski , źródło: własne, foto: Marcin Stańczuk

Kacper Żuk po raz pierwszy wygrał zawodowy turniej w grze pojedynczej. To długo wyczekiwany sukces, ponieważ zawodnik z Nowego Dworu Mazowieckiego zapowiadał się na bardzo dobrego zawodnika. Ostatnie dwa sezony nie należały jednak do niego. Być może sukces w egipskim kurorcie Szarm el-Szejk jest zapowiedzią lepszych czasów. 

Żuk w miarę regularne starty w zawodach ITF Pro Circuit rozpoczął w drugiej części 2016 roku. Wówczas, jako zaledwie 17-letni tenisista, potrafił zaznaczać swoją obecność w imprezach i docierać do półfinałów czy ćwierćfinałów. W kolejnych dwóch sezonach takie wyniki należały jednak do rzadkości. Wydawało się, że utalentowany tenisista (21. miejsce w rankingu juniorskim trzy lata temu) popadł w przeciętność.

Na szczęście przyszło przełamanie. Za 42. występem w zawodowym turnieju Żuk wreszcie zdołał pokonać wszystkich przeciwników. I to w jakim stylu! 20-latek nie stracił ani jednego seta, mimo że zmagania rozpoczynał od eliminacji. W finale pokonał 7:6(2), 6:3 Pablo Vivero Gonzaleza z Hiszpanii. 

Wcześniej Żuk wygrywał tylko turnieje w grze podwójnej. Uzbierał sześć takich trofeów.