Tim Smyczek zakończył karierę

/ Kacper Kaczmarek, źródło: NYT, foto: AFP

31-letni tenisista z USA, Tim Smyczek, zakończył przygodę z zawodowym tenisem. Amerykanim podjął decyzję w związku z nieprzyznaniem mu dzikiej karty do ostatniego turnieju wielkoszlemowego w tym roku – US Open. 

Informację o zakończeniu kariery przez Smyczka za pomocą New York Times przekazał dziennikarz, Ben Rothenberg. Amerykański tenisista swoją zawodową przygodę ze sportem planował zakończyć podczas zbliżającego się US Open, ale nie znalazł uznania w oczach organizatorów i na Flushing Meadows się nie pojawi. W ostatnim notowaniu światowego rankingu Amerykanin był sklasyfikowany na 287. miejscu i nie zmieścił się nawet do kwalifikacyjnej drabinki.

Tenisista z Milwaukee w zawodowej karierze nie wygrał żadnego turnieju rangi ATP, ale w rankingu najlepszych tenisistów był sklasyfikowany nawet na 68. pozycji. W historii startów w turniejach wielkoszlemowych dwukrotnie osiągnął 3. rundę –  w singlu i deblu podczas rodzimego szlema w Nowym Jorku. W grze podwójnej osiągnął także jedyny finał turnieju na szczeblu ATP. W 2013 r. na trawiastych kortach w Newport, grając w parze z Rhyne’em Williamsem przegrał jednak w finale z francuską parą Nicolas Mahut/Edouard Roger-Vasselin. 

Ostatnimi czasy Smyczek bez większych efektów miotał się pomiędzy rozgrywkami ATP i challengerami. Jeszcze w lipcu zagrał w turnieju głównym w Waszyngtonie, gdzie dotarł do drugiej rundy, przegrywając w dwóch setach z Kanadyjczykiem Milosem Raoniciem.