Tokio 2020. Łatwe losowanie Świątek w pierwszych rundach, trudniejsze reszty

/ Szymon Frąckiewicz , źródło: ITF, foto: AFP

Już w sobotę tenisiści rozpoczną w Tokio walkę o olimpijskie medale. W czwartek rozlosowano natomiast drabinki w turniejach singla i debla. Polacy staną w większości przed dość trudnym zadaniem.

Największe grono kibiców interesuje zapewne z kim zagra Iga Świątek. Polka rozpocznie olimpijski turniej od meczu z Niemką Moną Barthel. Nasza reprezentantka raczej nie powinna mieć z nią większych problemów. Ciężej może być w drugiej rundzie, gdzie zmierzy się z Paulą Badosą z Hiszpanii lub Kristiną Mladenovic z Franji.

Arcytrudne zadanie ma przed sobą Magda Linette. Zagra z rozstawioną z trójką Aryną Sabalenką. Białorusinka ma za sobą udany Wimbledon, gdzie przełamała passę niepowodzeń w turniejach najwyższej rangi. Dlatego poznanianka będzie musiała od razu pokazać szczyt swoich umiejętności. W przypadku zwycięstwa kolejną rywalką będzie Francuzka Caroline Garcia lub Chorwatka Donna Vekić.

W singlu mężczyzn niełatwe zadanie ma przed sobą Hubert Hurkacz. Polak zmierzy się z Węgrem Martonem Fucsovicsem. Nasz reprezentant będzie faworytem, ale rywal to bardzo niewygodny przeciwnik, a na Wimbledonie pokazał, że również jest w formie. Lepszy z tej pary zmierzy się poźniej ze zwycięzcą meczu Argentyńczyka Francisco Cerundolo z Brytyjczykiem Liamem Broady’m.

Faworytem nie będzi za to Kamil Majchrzak, ale w starciu z Miomirem Keczmaniviciem z Serbii nie będzie bez szans. Jeśli sprawi niespodziankę zagra albo z Francuzem Ugo Humbertem, albo z Hiszpanem Pablo Andujarem.

Trudne zadanie mogą też mieć przed sobą pary deblowe. Hubert Hurkacz i Łukasz Kubot zmierzą się z Niemcami Jannem-Lennardem Struffem i Alexandrem Zverevem. Aż ciężko wskazać faworyta tego starcia. Jego zwycięzcy zagrają za to albo z Kazachami Bublikiem i Gołubiewem, albo z Francuzami Chardy’m i Monfilsem.

Za to na pewno faworytkami w meczu z Magdą Linette i Alicją Rosolską będą Amerykanki Bethanie Mattek-Sands i Jessica Pegula. Polki oczywiście nie są bez szans, ale o zwycięstwo będzie zapewne bardzo trudno. Jeśli się uda, potem czeka je mecz z Francuzkami Cornet i Ferro lub Ukrainkami Monfils (dawn. Switolina) i Jastremską.

Jeśli chodzi o najwyżej rozstawionych w turniejach singla, to Novak Dżoković zagra z Boliwijczykiem Hugo Dellienem, podczas gdy Daniiła Miedwiediewa czeka mecz z Kazachem Aleksandrem Bublikiem. U kobiet Ashleigh Barty zmierzy się z Hiszpanką Sarą Sorribes Tormo, a Naomi Osaka z Chinką Saisai Zheng. Japonka jest też potencjalną rywalką Świątek w ćwierfćinale.