Tokio 2020. Świątek z szansą na rewanż; trudne losowanie miksta

/ Szymon Frąckiewicz , źródło: własne, foto: AFP

Bardzo szybko okazję do rewanżu z Paulą Badosą będzie mieć Iga Świątek. Ledwie dwa dni po porażce w singlu, spotkają się w mikście. Polka zagra u boku Łukasza Kubota, a Hiszpanka wspólnie z Pablo Carreno Bustą. Losowanie znów nie jest łatwe.

W ostatniej chwili Iga Świątek i Łukasz Kubot pojawili się na liście zgłoszeń w mikście, ale polski związek i komitet zdążyły przed „deadlinem”. Nasz duet zagra w grze mieszanej, która będzie dla tej dwójki ostatnią w Tokio szansą na sukces po niepowodzeniach w singlu i deblu.

O medal będzie jednak bardzo trudno. Już w pierwszej rundzie ciężko wskazać faworytów. Polacy zmierzą się z hiszpańskim duetem utworzonym przez Pablo Carreno Bustę i… Paulę Badosę. Tak, tę, z którą Iga przegrała w poniedziałek. Miejmy nadzieję, że w środę Polka zaliczy udany rewanż.

Jeśli uda się przejść te trudną przeszkodę, w ćwierćfinale może być jeszcze ciężej. Po drugiej stronie siatki staną wówczas albo rozstawieni z jedynką Francuzi Kristina Mladenovic i Nicholas Mahut, albo mocny rosyjski duet tworzony przez Jelenę Wiesninę i Asłana Karacewa.

Z „2” rozstawieni są Grecy Maria Sakkari i Stefanos Tsitsipas. Ten duet może pokusić się o medal, ale przed nimi też niełatwe zadanie w pierwszej rundzie. Naprzeciw nich pojawią się Kanadyjczycy Gabriela Dabrowski i Felix Auger-Aliassime. Oni, podobnie jak Polacy, są żądni sukcesu po niepowodzeniach w deblu i singlu.

Trzecia para turnieju i potencjalni rywale Biało-Czerwonych w półfinale, to Bethanie Mattek-Sands i Rajeev Ram. Pięć lat temu grali w dwóch osobnych parach. Spotkali się w finale, gdzie Mattek-Sands i Jack Sock wygrali z Ramem i Venus Williams. Niebawem przekonamy się, czy tym razem wspólnie sięgną po medal z najcenniejszego kruszczu. Bez wątpienia mają na to szanse.

Ostatni rozstawiony w tym turnieju duet to Rosjanie Anastazja Pawliuczenkowa i Andriej Rublow. Ich rywalami będą Chorwaci Darija Jurak i Ivan Dodig. Obydwie pary mogą być całkiem mocne. Na ewentualne wycofanie się jakichś duetów czekają Alicja Rosolska i Kamil Majchrzak. Polacy zostali wpisani na listę zgłoszeń, ale nie są pierwsi na liście rezerwowych.