Tokio 2026: obrona tytułu Alcaraza, powrót Rune’a i niecodzienna droga Filsa
Równolegle z Pekinem w Tokio rozgrywany jest drugi męski turniej ATP 500 w tym tygodniu. Na papierze stawka w Pekinie jest mocniejsza, ale to w Tokio tytułu sprzed roku broni Carlos Alcaraz.
Będzie to dla niego drugi start w ATP Tour po ponad czteromiesięcznej przerwie spowodowanej kontuzją nadgarstka. W pierwszym, w US Open, doszedł do ćwierćfinału. Z pierwszej dziesiątki rankingu zagra tu jeszcze dwóch zawodników. Pierwszy to Frances Tiafoe, półfinalista US Open. Drugi to Arthur Fils, który do turnieju dostał się w bardzo niecodzienny sposób: mimo miejsca w czołowej dziesiątce musiał przejść przez kwalifikacje.
Górna połówka: Alcaraz broni tytułu
Carlos Alcaraz rozpocznie od wymagającego meczu z 22-letnim Alexem Michelsenem. Amerykanin świetnie pokazał się w US Open, gdzie doszedł do ćwierćfinału. Tam w bolesny sposób przegrał z Francesem Tiafoe. Prowadził 2-0 w setach i w trzecim secie przy stanie 5-3 serwował po zwycięstwo, ale starszy z Amerykanów odwrócił losy meczu. Pięciosetowy maraton rozstrzygnął się dopiero w tiebreaku do dziesięciu punktów.
Potencjalnym rywalem Alcaraza w ćwierćfinale jest rozstawiony z numerem 7 Tommy Paul. W tym sezonie zagrał już w czterech finałach. Jedyny tytuł zdobył na mączce w Houston.
W tej połówce są też zawodnicy, którzy daleko zaszli w poprzedniej edycji turnieju. Rozstawiony z numerem 3 Taylor Fritz był tu przed rokiem w finale, a Casper Ruud w półfinale. Fritz i Ruud mogą trafić na siebie w ćwierćfinale.
Ciekawym nazwiskiem w tej części drabinki jest też wracający do rywalizacji Holger Rune. Duńczyk nie grał od 18 października ubiegłego roku, gdy w półfinale turnieju w Sztokholmie doznał całkowitego zerwania ścięgna Achillesa. Pierwszy raz po przerwie wystąpił w Pucharze Davisa, w spotkaniu Danii z Bułgarią. Sam wygrał dwa mecze, w tym z Grigorem Dimitrovem po tiebreaku trzeciego seta.
Dolna połówka: Fils z kwalifikacji, pożegnanie Nishikoriego
Turniej główny jeszcze się nie zaczął, a jedną z ciekawszych historii w Tokio już jest zamieszanie wokół udziału Arthura Filsa. Francuz, który właśnie debiutuje w pierwszej dziesiątce rankingu ATP, zapomniał zgłosić się do turnieju w wymaganym terminie. Nie dostał dzikiej karty, więc o miejsce w drabince głównej musiał walczyć w kwalifikacjach. W tym sezonie jest w świetnej formie i po problemach zdrowotnych wszedł do czołowej dziesiątki. Mimo to w eliminacjach rozegrał dwa trudne trzysetowe mecze: z Martinem Dammem, a w decydującej rundzie z Kamilem Majchrzakiem. Kwalifikacje stały na bardzo wysokim poziomie. Przeszli przez nie również Stefanos Tsitsipas, Daniel Vallejo i Jaume Munar.
W drugiej rundzie Fils może zmierzyć się z rozstawionym z numerem 2 Francesem Tiafoe. Francuz zacznie od meczu z Lucą Van Assche. Tiafoe w pierwszej rundzie zagra bardzo ciekawe spotkanie z Keiem Nishikorim, który po tym sezonie kończy karierę. Japończyk dostał dziką kartę i ostatni raz wystąpi przed własną publicznością.
Kolejnym wysoko notowanym zawodnikiem w tej połówce jest Rafael Jódar. W drugiej rundzie Hiszpan może trafić na rodaka, Alejandro Davidovicha Fokinę. Davidovich Fokina przyjeżdża do Tokio po zwycięstwie nad Hubertem Hurkaczem w finale ATP 250 w Chengdu. W pierwszej rundzie zagra z byłym zawodnikiem z pierwszej dziesiątki Matteo Berrettinim. W tej części drabinki jest też półfinalista turnieju w Montrealu, rozstawiony z numerem 5 Brandon Nakashima. W tym sezonie bardzo poprawił serwis. W okresie rankingowym na kortach twardych notuje najwięcej asów w dolnej połówce: 10.5 na mecz.
Maciej Myrta




