Trudne losowanie Kubota i Melo

/ Szymon Frąckiewicz , źródło: Własne, foto: AFP

Już w środę na kortach Wimbledonu rozpoczną się turnieje deblowe. W akcji zobaczymy trzech reprezentantów Polski: Łukasza Kubota, Alicję Rosolską i Magdę Linette. Już w pierwszej rundzie trudne wyzwanie czeka mistrzów sprzed dwóch lat.

Łukasz Kubot i Marcelo Melo drogę po drugi tytuł na kortach Wimbledonu rozpoczną od starcia z japońsko-niemieckim duetem Ben McLachlan/Jan-Lennard Struff. Może to być trudne starcie. Co prawda w tym roku już dwukrotnie Polak i Brazylijczyk ich pokonali – w trzech setach w Madrycie i w dwóch w Halle – jednak bez wątpienia jest to niebezpieczna para. O tym najwyżej rozstawiona para turnieju przekonała się w zeszłym roku podczas Australian Open. Wówczas McLachlan i Struff wygrali w ćwierćfinale po trzech bardzo wyrównanych setach. Zwycięzcy tego spotkania w kolejnej rundzie zmierzą się z Australijczykami Alexem de Minaurem i Mattem Reidem, bądź z Argentyńczykami Federico Delbonisem i Andreasem Moltenim. Jeśli mistrzowie Wimbledonu 2017 dotrą do ćwierćfinału, spotkają się w nim prawdopodobnie z braćmi Bryan.

Alicja Rosolska w zeszłym roku dotarła w Londynie do półfinału razem z Abigail Spears. Tym razem po raz pierwszy w karierze wystartuje u boku 23-letniej Australijki Astry Sharmy. Również czeka je niełatwe starcie w pierwszej rundzie. Po drugiej stronie siatki staną Rosjanka Witalija Diatczenko i Kazaszka Julia Putincewa. One również zagrają wspólnie po raz pierwszy. Zwyciężczynie w drugiej rundzie zagrają prawdopodobnie z Anną-Leną Groenefeld i Demi Schuurs – niemiecko-australijską parą rozstawioną z „8”. Niespodzianką byłaby ich porażka z Australijkami Monique Adamczak i Ellen Perez. Gdyby Rosolska i Sharma zdołały dotrzeć do ćwierćfinału, zmierzą się najprawdopodobniej z drugą parą turnieju – Kateriną Siniakovą i Barborą Strycovą. Czeszki bronią tytułu przy Church Road.

W parze z debiutującą na Wimbledonie Iriną Barą z Rumunii zagra Magda Linette. Bara jak dotąd tylko raz grała w wielkoszlemowym turnieju, jednak był to występ bardzo udany. Ze swoją rodaczką Mihaelą Buzarnescu dotarła do ćwierćfinału Roland Garros. O powtórzenie tego sukcesu w Londynie będzie jednak ciężko. Już w pierwszej rundzie rywalkami będą rozstawione z „7” Nicole Melichar i Kveta Peschke. Ubiegłoroczne finalistki z pewnością będą chciały w tym roku poprawić tamto osiągnięcie. Zwycięska para zagra w kolejnej rundzie z amerykańsko-meksykańskim duetem Desirae Krawczyk/Giuliana Olmos lub z Chilijką Alexa Guarachi i Amerykanką Sabriną Santamarią. Bara i Linette znalazły się po drugiej stronie ćwiartki z najwyżej rozstawionymi Timeą Babos z Węgier i Kristiną Mladenovic z Francji.

Wszystkie oczy w trakcie pierwszej rundy będą z pewnością zwrócone na Andy’ego Murraya i Pierre’a-Huguesa Herberta. Po zwycięstwie w Queens brytyjscy kibice liczą, że Murray powróci do swojej najlepszej gry. W pierwszej rundzie ich rywalami będą Rumun Marius Copil i Francuz Ugo Humbert. Jeśli awansują, w drugiej będzie raczej znacznie trudniej. Spotkają się w niej zapewne z Nikolą Mekticiem i Franko Szkugorem. Rozstawieni z „6” Chorwaci w swoim pierwszym meczu staną naprzeciw Litwina Ricardasa Berankisa i Węgra Martona Fucsovicsa. Jednym z ciekawszych spotkań turnieju męskiego może być też mecz Henriego Kontinena i Johna Peersa. Staną oni naprzeciw Gerarda i Marcela Granollersów.