Trybuny uciszone. Linette w drugiej rundzie

/ Mateusz Geisler, źródło: własne, foto: AFP

Magda Linette pokonała Chloe Paquet – 3:6, 6:1, 6:2  i zameldowała się w drugiej rundzie rywalizacji na kortach Rolanda Garrosa. Polka walczyła nie tylko z rywalką, ale i publicznością głośno dopingującą swoją przedstawicielkę. W następnym pojedynku nasza najlepsza tenisistka zagra z Simoną Halep, o ile ta upora się z Ajlą Tomljanovic.

Po dzisiejszym meczu poznanianka może odetchnąć z ulgą. W ostatnich tygodniach nie grała najlepiej, co przełożyło się na pięć kolejnych porażek. Po raz ostatni nasza zawodniczka uniosła ręce w geście triumfu na początku kwietnia, w Bogocie. Z kolei Paquet ma za sobą najlepszy tydzień w karierze. W Strasbourgu awansowała do półfinału, pokonując po drodze Sofię Kenin, Han Xinyun oraz Darię Gavrilovą. Zatrzymała ją dopiero Caroline Garcia.  W tym samym turnieju Linette przegrała na otwarcie z Rebeccą Peterson. Przed dzisiejszym meczem w lepszym nastroju była więc reprezentantka gospodarzy.

Polka i Francuzka spotkały się ze sobą po raz pierwszy. Obie tenisistki rozpoczęły mecz od straty podania. Na początku popełniały dużo niewymuszonych błędów, co było głównym źródłem punktów dla obu zawodniczek. Kluczowy dla przebiegu seta okazał się piąty gem. W nim Paquet przełamała Linette, przy piątym breaku. W sumie, w całym gemie, zawodniczki rozegrały dwadzieścia punktów. Być może podcięło to skrzydła naszej reprezentantce, która nie była już w stanie utrzymać podania do końca seta i ostatecznie przegrała go po 44 minutach.

Na drugą partię Polka wyszła odmieniona. Paquet zdobyła pierwszego gema w secie, po czym nie była już w stanie nawiązać walki z Linette. Poznanianka zaczęła grać agresywnie, zmuszać rywalkę do biegania i wymuszać na niej błędy. Przełożyło się to na odrobienie straty seta i wyrównanie stanu pojedynku. W sumie, w drugiej partii, nasza tenisistka oddała rywalce tylko 6 punktów, samemu zdobywając 24. Set zamknął się w 25 minut.

Już na początku decydującego seta Polka musiała walczyć z presją. W gemie otwarcia przegrywała już 0:40 i wydawało się, że Francuzka zdobędzie breaka. Nic bardziej mylnego, Polka zagrała agresywnie i nie dała się przełamać. Szybko wróciła na właściwe tory i objęła prowadzenie  3:0, co oznaczało dziewiąty gem z rzędu na koncie poznanianki.  Wtedy Paquet się przebudziła i zaczęła utrzymywać swój serwis. Na szczęście Polka odpowiadała tym samym. Co więcej, przy stanie 5:2, dołożyła kolejnego breaka. Taki scenariusz oznaczał zwycięstwo naszej tenisistki po godzinie i 37 minutach gry.

Polka wygrała dziś nie tylko z rywalką, ale również z publicznością, która głośno dopingowała swoją podopieczną. Jednakże, kibice musieli pogodzić się z sukcesem Polki i nagrodzili ją gromkimi brawami. W nagrodę, Polka otrzyma 70 punktów do rankingu WTA. Linette stanie przed szansą powtórzenia wyniku z 2017 roku, gdy po pokonaniu Alize Lim i Any Konjuh, awansowała do trzeciej rundy turnieju. Zadanie w tym roku będzie jednak dużo trudniejsze. Potencjalną rywalką będzie Simona Halep, o ile pokona w pierwszej rundzie Ajlę Tomljanovic.


Wyniki

Pierwsza runda singla:

Magda Linette (Polska) – Chloe Paquet (Francja, WC) 3:6, 6:1, 6:2