U Zvereva po staremu – wpadł w tarapaty już w 1. rundzie

/ Szymon Adamski, źródło: własne, foto: AFP

Alexander Zverev i Juan Martin del Potro na pierwsze mecze w Roland Garros musieli czekać aż do wtorku. Choć obaj pokonali pierwsze przeszkody, to w zupełnie innym stylu. Rozstawiony z numerem pięć Niemiec spędził na korcie ponad cztery godziny.

Najtrudniejszy pierwszy krok – tak mógł podsumować Alexander Zverev mecz 1. rundy Roland Garros z Johnem Millmanem. 22-letni tenisista z Hamburga prowadził już 2:0 w setach, ale przez długi czas nie potrafił postawić przysłowiowej kropki nad ,,i”. Awans do 2. rundy przypieczętował dopiero w piątym secie, po 4 godzinach i 11 minutach rywalizacji.

To nie pierwszy raz, kiedy Zverev wpadł w tarapaty podczas pierwszego tygodnia zmagań w turnieju wielkoszlemowym. Wystarczy przypomnieć zeszłoroczną edycję Roland Garros, kiedy Zverev był wymieniany w gronie faworytów. Trzy pięciosetowe mecze (od 2. do 4. rundy) zabrały mu jednak tak dużo energii, że w ćwierćfinale nie miał nic do powiedzenia. Jak będzie tym razem? Pozycja Niemca nie jest tak mocna jak przed rokiem, ale los był dla niego łaskawy. W 2. rundzie czeka go starcie z Mikaelem Ymerem – młodszym bratem Eliasa, który do tej pory odnosił większe sukcesy.

Z kolei Juan Martin del Potro pokonał 3:6, 6:2, 6:1, 6:4 Nicolasa Jarry’ego. Chilijczyk doskonale serwował w pierwszym secie i pokusił się o drobną niespodziankę. Na dłuższym dystansie był jednak wyraźnie słabszy od bardziej utytułowanego przeciwnika. Del Potro imponował rozwagą i spokojem. W niektórych sytuacjach wyraźnie oszczędzał siły. Być może do większego wysiłku zmusi go w 2. rundzie Yoshihito Nishioka.

W niezwykłych okolicznościach awans do 2. rundy wywalczył Kyle Edmund. Brytyjczyk rozgrywał w poniedziałek wyjątkowo zacięty pojedynek z Jeremym Chardym. Ze względu na coraz gorszą widoczność mecz został przerwany przy stanie 5:5 w decydującym secie. We wtorek Brytyjczyk i Francuz powrócili do rywalizacji, ale tylko na kilka minut. Edmund od razu zdobył dwa brakujące gemy i zameldował się w dalszej fazie rozgrywek.

 


Wyniki

Fabio Fognini (Włochy, 9) – Andreas Seppi (Włochy) 6:3, 6:0, 3:6, 6:3

Federico Delbonis (Argentyna) – Guillermo Garcia-Lopez (Hiszpania) 6:1, 3:6, 6:3, 6:2

Taylor Fritz (USA) – Bernard Tomic (Australia) 6:1, 6:4, 6:1

Roberto Bautista Agut (Hiszpania, 18) – Steve Johnson (USA) 6:3, 6:4, 6:2

Dusan Lajovic (Serbia, 30) – Thiago Monteiro (Brazylia) 6:3, 6:4, 6:4

Elliot Benchetrit (Francja) – Cameron Norrie (Wielka Brytania) 6:3, 6:0, 6:2

Mikael Ymer (Szwecja) – Blaz Rola (Słowenia) 6:0, 6:3, 7:6(5)

Alexander Zverev (Niemcy, 5) – John Millman (Australia) 7:6(4), 6:3, 2:6, 6:7(5), 6:3

Kyle Edmund (Wielka Brytania, 28) – Jeremy Chardy (Francja) 7:6(1), 5:7, 6:4, 4:6, 7:5

Yoshihito Nishioka (Japonia) – Mackenzie McDonald (USA) 6:7(7), 6:0, 4:6, 6:2, 6:3

Juan Martin del Potro (Argentyna, 8) – Nicolas Jarry (Chile) 3:6, 6:2, 6:1, 6:4