Ula nie zatrzymuje się w Calgary

/ Peter Figura , źródło: Własne, foto: Peter Figura

Urszula Radwańska zameldowała się w półfinale w Calgary National Bank Challenger. Nasza zmierzyła się z Ana Sofia Sanchez WTA 341. W Calgary temperatura jest obecnie poniżej zera, ale w końcówka tego meczu na pewno rozgrzała kibiców. 

Mecz miał nierówny charakter i na początku nic nie zapowiadało że Polka będzie miala jakiekolwiek kłopoty z pokonaniem reprezentantki Meksyku. W pierwszym, trwającym zaledwie 27 minut, secie Sanchez popełniała bardzo dużo niewymuszonych błędów i praktycznie nie stawiała jakiegokolwiek oporu. Radwańska bardzo szybko objęła prowadzenie 5:0, wygrywając całego seta 6:1.
Mimo iż na początku drugiego seta Sanchez grała nieco lepiej, jego początek wyglądał niemal identycznie jak pierwsza odsłona meczu. Agresywna gra naszej reprezentantki, połączona z niewymuszonymi błędami Meksykanki dały po kilkunastu minutach prowadzenie Radwańskiej 3:0. Właśnie w momencie, kiedy jeden wygrany punkt dzielił Polkę od objęcia prowadzenia 4:0, Ana Maria Sanchez niemal w kilka chwil zmieniła przebieg całego meczu. Czwarty gem, który okazał się najdłuższy w całym meczu (18 punktów) pozwolił Meksykance na złapanie właściwego rytmu swoich uderzeń. Grając bardzo uważnie Sanchez praktycznie przestała popełniać błędy, wydłużając długość punktów i bardzo mądrze się broniąc, podczas gdy Radwańska w dalszym ciągu starała się dominować w wymianach. Grając w ten sposób Sanchez wygrała 4 kolejne gemy i objęła prowadzenie w drugim secie 4:3. Polka, która dobrze serwowała w całym spotkaniu (6 asów przy  3 podwójnych błędach serwisowych) zaczęła serwować jeszcze lepiej, co pozwoliło jej na trzykrotne odrobienie strat (Radwańska przegrywała juz 4:5 i 5:6). Rozgrywając najlepszego gema przy swoim podaniu właśnie przy 5:6 doprowadziła do tiebreaka.
Tiebreak miał również nierówny przebieg. Sanchez grając w dalszym ciągu dość pewnie, objęła prowadzenie najpierw 2-0, a następnie 5-2, ale właśnie w tym momencie Radwanska jakby odzyskała pewność swoich zagrań. Wygrała pięć kolejnych punktów, tie-breaka 7-5, a tym samym całe spotkanie.
Kolejny półfinał to z cala pewnością sukces Polki, która dzisiaj w spotkaniu o miejsce w finale zmierzy sie z rozstawioną w turnieju z numerem 2 reprezentantka Hong-Kongu Eudice Chong (WTA 223).