Urodziny Radwańskiej! Kto na drodze Polki w Indian Wells?

/ Mateusz Grabarczyk, źródło: wtatennis.com, foto: AFP

Agnieszka Radwańska kończy dziś 23 lata! Najlepsza polska tenisistka na świętowanie czasu jednak wiele nie ma, bowiem już jutro rozpoczyna się duży turniej w Indian Wells. Tym razem los nie okazał się dla Isi zbyt łaskawy…

Lepszych prezentów, jak awans do czołowej piątki światowego rankingu i kolejne turniejowe zwycięstwo, na 23. urodziny Agnieszka Radwańska chyba sobie wymarzyć nie mogła. Znalazła się w najlepszym, jak dotąd, momencie kariery i ciągle pędzi w górę. Przed Polką następne ważne sprawdziany – turnieje w Indian Wells i Miami, po których nasza zawodniczka może zrobić kolejny skok w rankingu.

Jednak tym razem losowanie nie okazało się dla Isi szczęśliwe. Pierwszą rundę w Kalifornii Radwańska ma wolną z racji wysokiego rozstawienia. Zmagania zacznie od pojedynku z Ivetą Benesovą lub Soraną Cirsteą. Wydaje się, że z żadną z nich nie powinna mieć problemów. Trudniejsze zadanie może ją czekać w kolejnej fazie, gdzie najbardziej prawdopodobną rywalką będzie Flavia Pennetta. Włoszka formą nie błyszczy, ale po słabszych występach w Melbourne, Dubaju i Doha dotarła do finału zawodów w Acapulco.

Pierwszy poważny sprawdzian Isię powinien czekać w czwartej rundzie, gdzie – jeśli nie dojdzie do żadnych niespodziewanych rozstrzygnięć – może się zmierzyć z Jeleną Janković. Obie zawodniczki grały kilkanaście dni temu w  Dubaju. Polka po zaciętej walce pokonała Serbkę, ale jednocześnie z pewnością uświadomiła sobie, że to wciąż groźna zawodniczka.

Gdyby Radwańska uporała się ze wszystkimi rywalkami, w ćwierćfinale wpada na przeszkodę, na którą jeszcze nie znalazła sposobu. Wiktoria Azarenka. Odkąd Białorusinka wystrzeliła z formą, Polka nijak nie może jej się dobrać do skóry. W ostatnich siedmiu pojedynkach tylko raz udało jej się zwyciężyć – w zeszłym roku w Tokio. W tym grały już ze sobą trzykrotnie. Isia wygrała seta w Sydney, wygrała seta w Melbourne, a ostatnio w dziwnym meczu w Doha, przegrała wyraźnie. Gdzie szukać pozytywnych sygnałów? Nie wiadomo, co z kostką Azarenki, która w półfinałowym pojedynku z Polką w Katarze raz biegała jak oszalała, a raz kulała i krzywiła się z bólu. W Dubaju nie wystąpiła, więc można przypuszczać, że uraz wyleczyła. Dla fanów liczb szans można upatrywać w statystykach. Po zwycięstwie Isi w turnieju Masters w 2009 roku nastąpiły trzy wygrane Azarenki, po czym znów triumfowała Polka. Od sukcesu w Tokio Białorusinka znów wygrała trzy razy (Sydney, Melbourne, Doha), więc wszystko wskazuje na to, że teraz czas na Polkę…

I tego, w dniu 23. urodzin, Agnieszce Radwańskiej życzymy. Jak również zdrowia, szczęścia, wielkoszlemowego pucharu w dłoniach i wielu, wielu innych sukcesów, nie tylko sportowych!

Zobacz całą singlową drabinkę turnieju WTA w Indian Wells