US Open. Berrettini i Ruud w ćwierćfinale

/ Dominika Opala , źródło: własne, foto: AFP

Matteo Berrettini potrzebował pięciu partii, by pokonać Alejandro Davidovicha Fokinę. Z kolei Casper Ruud stracił jednego seta w pojedynku z Corentinem Moutetem. Włoch i Norweg zmierzą się w ćwierćfinale.

Matteo Berrettini przetrwał kryzys w spotkaniu z Alejandro Davidovichem Fokiną i po raz trzeci w karierze zagra w ćwierćfinale US Open. Mecz z Hiszpanem od początku nie ułożył się po myśli Włocha. Rzymianin stracił podanie już na starcie i nie mógł odnaleźć rytmu gry. Z kolei 23-latek z Malagi bardzo dobrze wykorzystywał tę sytuację, zmieniał tempo gry i zaskakiwał rywala doborem uderzeń. To wszystko przyniosło efekty w postaci wygranej w pierwszej partii. Berrettini sprawiał wrażenie nieco zniechęconego, a stan ten utrzymywał się także na początku drugiej odsłony. Davidovch Fokina poszedł za ciosem i przełamał przeciwnika także w piątym gemie drugiego seta. Od tego momentu nastawienie Włocha się zmieniło. Błyskawicznie odrobił straty i zaczął popełniać mniej błędów. Następnie losy tej partii rozstrzygnął tie-break, który został całkowicie zdominowany przez wyżej notowanego tenisistę. Rzymianin wygrał od stanu 1:2 sześć punktów z rzędu i wyrównał wynik spotkania na 1:1 w setach.

Taki rozwój sytuacji wyraźnie podbudował finalistę Wimbledonu 2021. Przełamał Hiszpana na otwarcie trzeciej odsłony i było widać dużą różnicę w grze Włocha. Berrettini ponownie mógł polegać na serwisie i forehandzie, czyli na swoich dwóch największych broniach na korcie. Davidovich Fokina nie był w stanie zatrzymać rywala i w efekcie przegrał trzeciego seta, dwukrotnie tracąc serwis.

Podopieczny Jorge Aguirre nie podłamał się jednak takim obrotem spraw. Na początku czwartej partii przejął inicjatywę, wywarł presję na Berrettinim i już w trzecim gemie odebrał mu podanie. Tej przewagi nie stracił już do końca seta i doprowadził do decydującej odsłony. Włoch coraz gorzej prezentował się fizycznie, a Hiszpan wręcz przeciwnie. Tym bardziej zaskakujące było to, że to właśnie były piąty tenisista świata zdołał zdobyć przewagę i wyjść na prowadzenie 4:1. W szóstym gemie Davidovich Fokina zrobił wślizg i nabawił się urazu kolana. Po interwencji fizjoterapeuty wrócił do gry, jednak nie był w stanie nawiązać walki z rozpędzonym Berrettinim. W efekcie Włoch zwyciężył po prawie czterech godzinach gry i awansował do ćwierćfinału. Tam powalczy o wyrównanie najlepszego wyniku w Nowym Jorku, a jego rywalem będzie Casper Ruud.

Norweg z kolei po raz pierwszy znalazł się w 1/4 finału nowojorskiego szlema. 23-latek z Oslo pokonał w niedzielę Corentina Mouteta, choć w pewnym momencie stracił koncentrację i pozwolił Francuzowi na powrót do meczu.  Pierwsze dwa sety padły łupem wyżej notowanego tenisisty, który stracił w nich zaledwie trzy gemy. Wydawało się, że w pojedynku tym nie będzie większych emocji, po tym, jak Ruud przełamał rywala w piątym gemie, a następnie wyszedł na prowadzenie 4:2. Wtedy jednak Norweg zbytnio się rozluźnił, pozwolił Moutetowi na odrobienie strat i doprowadzenie do tie-breaka. W nim reprezentant Trójkolorowych poszedł za ciosem, popisując się świetnymi forehandami. Tym samym Moutet wygrał trzecią partię i zmusił Norwega do dalszej walki. Na więcej jednak nie pozwolił najlepszy norweski tenisista. W czwartym secie powrócił do dyspozycji z dwóch pierwszych odsłon i dwukrotnie przełamał przeciwnika. Ostatecznie spotkanie to trwało 3 godziny i 22 minuty.

 


Wyniki

Czwarta runda singla:

Casper Ruud (Norwegia, 5) – Corentin Moutet (Francja, LL) 6:1, 6:2, 6:7(4), 6:2

Matteo Berrettini (Włochy13) – Alejandro Davidovich Fokina (Hiszpania) 3:6, 7:6(2), 6:3, 4:6, 6:2