US Open: dzień piąty

/ Mateusz Grabarczyk, źródło: usopen.org, foto: AFP

Debliści będą reprezentowali nas piątego dnia rozgrywek na nowojorskich kortach Flushing Meadows. Najciekawiej zapowiada się walka Klaudii Jans-Ignacik, która wraz z Kristiną Mladenovic stanie naprzeciw sióstr Williams.

Mecz dnia (mężczyźni): Andy Roddick (USA, 20) – Bernard Tomic (Australia)

Oglądajmy go, póki jeszcze mamy okazję. Andy Roddick dołączył do grona wielkich tenisistów, którzy właśnie na kortach Flushing Meadows kończy bogatą karierę. Nie wiadomo czy dziś, czy jutro, czy za tydzień, ale wiadomo, że każdy kolejny mecz może być jego ostatnim. Nowy Jork lubi takie pożegnania. Przypominają się wzruszające momenty, gdy kończyli tu karierę Pete Sampras, wylewający morze łez Andre Agassi, czy dwa dni temu Kim Clijsters. Jak i kiedy Ameryka pożegna Andy’ego Roddicka? Łatwego zadania Amerykanin z Bernardem Tomiciem mieć nie będzie, ale niesiony dopingiem chcących jak najdłużej go oglądać kibiców powinien dać radę. A jest o co walczyć, bo w czwartej rundzie rywale nie będą z najwyższej półki – Fabio Fognini lub Guillermo Garcia Lopez. Ćwierćfinał z Juanem Martinem Del Potro (chyba) wydaje się sprawą bardzo realną.

Mecz dnia (kobiety): Na Li (Chiny, 9) – Laura Robson (Wielka Brytania)

To właśnie 18-letnia Brytyjka zakończyła w środę karierę Kim Clijsters. Robson już mając lat 14 zwróciła uwagę wielu ekspertów tenisa, którzy określali ją prawdziwym talentem. Młoda zawodniczka wreszcie odniosła spektakularne zwycięstwo na imprezie najwyższej rangi. Pnie się w górę i można być prawie pewnym, że wiele dobrego jeszcze o niej usłyszymy. Czy stać ją na jeszcze jeden tak znakomity mecz i jeszcze jedną tak dużą niespodziankę? Na Li przed US Open prezentowała znakomitą formę, o czym dotkliwie przekonała się dwukrotnie Agnieszka Radwańska. Robson nie ma nic do stracenia, może tylko zyskać, co daje duże nadzieje na emocjonujące widowisko.

Polski mecz: Klaudia Jans-Ignacik, Kristina Mladenovic (Polska, Francja) – Serena Williams, Venus Williams (USA)

Wielki mecz czeka naszą deblistkę, która rozgrywa najlepszy sezon w karierze. Na kortach Rolanda Garrosa była w finale miksta, a w prestiżowym turnieju w Montrealu nie miała sobie równych w grze podwójnej, wraz z Kristiną Mladenovic. Dziś ten polsko-francuski duet zmierzy się z najtrudniejszą przeszkodą, jaką chyba można sobie wyobrazić. Faworytkami tego pojedynku mogą być tylko siostry Williams, ale siostry Williams mają to do siebie, że potrafią ni stąd ni zowąd wyrzucać piłkę za piłką. Jans-Ignacik i Mladenovic (podobnie jak Robson) nie mają nic do stracenia i mogą tylko zyskać. Ich mecz wyznaczono jako czwarty na korcie Louisa Armstronga, ale z zaznaczeniem, że może zostać przeniesiony na kort Arthure’a Ashe’a.

Pozostałe polskie mecze
W piątek na Flushing Meadows będziemy mieli jeszcze dwa polskie akcenty. O 18:30 Alicja Rosolska w parze z Jarmilą Gajdosovą zmierzą się z najwyżej rozstawionymi w turnieju Liezel Huber i Lisą Raymond. Późnym wieczorem Łukasz Kubot i Michaił Jużnyj zagrają z Marcelem Granollersem i Marciem Lopezem.