Wilson

US Open: dzień siódmy

/ Tomasz Krasoń, źródło: usopen.org/własne, foto:

W niedzielę poznamy pierwsze ćwierćfinalistki oraz ostatnich uczestników czwartej rundy US Open. Na korcie centralnym po raz kolejny zaprezentuje się kończący karierę Andy Roddick, a na Louise Armstrong Stadium rewelacja turnieju Laura Robson powalczy z broniącą tytułu Samanthą Stosur.

Mecz dnia (kobiety): Samantha Stosur (Australia, 7) – Laura Robson (Wielka Brytania)

Laura Robson robi w Nowym Jorku zawrotną karierę. Najpierw po wspaniałym meczu wyeliminowała trzykrotną mistrzynię US Open, rozgrywającą ostatni turniej w karierze, Kim Clijsters. Później 18-letnia Brytyjka udowodniła, że nie był to jednorazowy wyskok, ale pokaz formy i talentu. Robson w kolejnej rundzie pokonała bowiem Na Li, która doskonale radziła sobie w trakcie US Open Series. Brytyjka jest waleczna, mocno uderza i przede wszystkim „nie pęka”. Pomimo wielkiej stawki rozgrywanych spotkań potrafi wznosić się na wyżyny swoich niemałych już umiejętności w kluczowych momentach. I właśnie to może być jej największa broń w konfrontacji z Samanthą Stosur, tenisistką, która z presją nie radzi sobie najlepiej. Australijka ma jednak w ręku wiele innych atutów. Pierwszy z nich to fantastyczny serwis, z którym niedoświadczona rywalka może mieć spore problemy. Drugi to dodający pewności siebie zeszłoroczny tytuł mistrzowski. No i forma, która od początku turnieju nie opuszcza muskularnej Samanthy.

Mecz dnia (mężczyźni): John Isner (USA, 9) – Philipp Kohlschreiber (Niemcy, 19)

Spotkanie pierwszej rakiety Stanów Zjednoczonych z najlepszym w tej chwili Niemcem wyznaczono jako pojedynek wieczoru na korcie centralnym. Jego faworytem będzie John Isner. 27-letni Amerykanin wygrał wszystkie trzy dotychczasowe pojedynki z Kohlschreiberem, a na dodatek do Nowego Jorku przyjechał uskrzydlony turniejowym triumfem w Winston-Salem. Isner na razie radzi sobie w US Open dość dobrze – po jednym secie urwali mu groźni Xavier Malisse i Jarkko Nieminen. Kohlschreiberowi większe problemy sprawili Francuzi, Michael Llodra i Benoit Paire. Stawką spotkania jest czwarta runda, ale biorąc pod uwagę stosunkowo korzystny układ w tej części drabinki, zwycięzca może celować nawet w półfinał. W końcu lepiej mierzyć się z Janko Tiosareviciem i Davidem Ferrerem niż choćby Juanem Martinem Del Potro i Novakiem Djokoviciem. Argentyńczyk i Serb również grać będą w niedzielę, odpowiednio z Leonardo Mayerem i Julienem Benneteau.

Polski mecz dnia: K. Jans-Ignacik, M. Fyrstenberg (Polska, 8) – A. Rodionova, J.J. Rojer (Australia, Holandia)

W sobotę Polacy odnieśli pierwsze zwycięstwo w turnieju i dzień po wygranej z Danielą Hantuchova i Robertem Lindstedtem stają do kolejnego starcia. Tym razem ich rywalami będą Anastasia Rodionova i Jean-Julien Rojer – duet absolutnie w zasięgu naszej pary. Zwłaszcza że ambicje Polaków sięgać mogą dalej niż ćwierćfinał. Klaudia to przecież finalistka Roland Garros w mikście, a Mariusz wicemistrz zeszłorocznego US Open w deblu. Spotkanie z udziałem naszych zawodników będzie piątym meczem dnia na korcie numer 4.

Pozostałe polskie mecze: Zuzanna Maciejewska (Polska) – Samantha Crawford (USA)

Startującą wśród juniorek Polka nie miała szczęścia w losowaniu. Trafiła bowiem na Amerykankę, która z powodzeniem walczyła w gronie seniorek. Najpierw Crawford przeszła eliminacje, a w pierwszej rundzie głównej imprezy potrafiła wytrzymać warunki stawiane przez Laurę Robson.
 

Bella Cup