US Open. Novak Dźoković pokonał Taylora Fritza i zagra w półfinale

/ Łukasz Duraj , źródło: usopen.org, foto: East News

Wtorek przyniósł pierwsze ćwierćfinałowe emocje w turnieju mężczyzn. W sesji wieczornej mierzyli się Taylor Fritz i Novak Dźoković.

Spotkanie Amerykanina i Serba zapowiadało się znakomicie. Wyżej notowany w rankingu i młodszy tenisista z San Diego miał za sobą liczną publiczność zaś gracz z Belgradu doświadczenie oraz bilans bezpośrednich pojedynków, który był dla niego niezwykle korzystny. Dźoković grał wszak z Fritzem aż dziesięciokrotnie i nie przegrał ani razu. Na Taylorze ciążyła też presja bycia ostatnim przedstawicielem USA w singlowych zawodach panów.

Mecz na stadionie Arthura Ashe’a rozpoczął się od szybkiego przełamania dla Dźokovicia. W pierwszej partii Serb objął prowadzenie 2:0 i już go nie oddał. W secie drugim Fritz opierał się rywalowi nieco dłużej, ale i tak nie zdołał doprowadzić nawet do tie-breaka. Novak zwyciężył 7:5 i był bardzo blisko końcowego sukcesu.

Reprezentant gospodarzy zerwał się jednak do walki i zapisał na swoim koncie trzeciego seta. Na więcej nie pozwolił Dźoković, który w końcówce czwartej partii jeszcze raz przycisnął oponenta i wywalczył decydujące przełamanie. Wynik 6:4 dał mu upragniony awans do półfinału, który Serb skomentował następująco:

Ten mecz był bardzo ciasny, nikt nie miał wyraźnej przewagi. W drugim secie trochę szczęśliwie obroniłem kilka break-pointów. W drugiej i trzeciej partii to Taylor był lepszym zawodnikiem a w takich spotkaniach decydują dosłownie pojedyncze punkty. Na szczęście to ja je zdobyłem. Ostatni gem był bardzo nerwowy a Taylor zakończył go podwójnym błędem. Mimo tego, to był dla niego świetny turniej, walczył z całych sił.

Nie czułem, że dziś dominowałem z linii końcowej. Gdy serwowałem, musiałem mocno pracować, by nie zostać przełamanym. Taylor był agresywny i grał blisko kortu. Naprawdę nie było łatwo go dziś pokonać. Jestem z siebie dumny. Dałem z siebie wszystko, bo kocham ten sport i wciąż czerpię z niego radość. Ta wygrana to prezent na urodziny mojej córki. Jak widzieliście, spróbowałem zatańczyć, bo razem z nią ćwiczyłem różne choreografie z „K-popowych łowczyń demonów”. Gdy się obudzi, oceni, na ile mi się udało (uśmiech).

Rywalem Dźokovicia w półfinale będzie Carlos Alcaraz, który pokonał Czecha Jirziego Leheczkę.


Wyniki

 

US Open (ćwierćfinał mężczyzn):

N. Dźoković (Serbia, 7) – T. Fritz (USA, 4) 6:3 7:5 3:6 6:4