US Open. Dżoković zły na organizatorów, porażki Isnera i Schwartzmana

/ Szymon Adamski , źródło: własne, foto: AFP

Novak Dżoković rozpoczął w nocy z poniedziałku na wtorek marsz po czwarte zwycięstwo w US Open. Niepokonany w obecnym sezonie Serb wygrał 6:1, 6:4, 6:1 z Damirem Dżumhurem. Na korcie nie wszystko wyglądał jednak tak, jak założył to sobie Serb. O wiele bardziej rozczarowani byli John Isner, Diego Schwartzman i Duszan Lajović – pierwsi rozstawieni zawodnicy, którzy pożegnali się z turniejem.

Spotkanie Dżokovicia i Dżumhura otworzyło pierwszą sesję wieczorną tegorocznej edycji nowojorskiego szlema. To ciekawe zestawienie niekoniecznie ze względu na historię starć Serba i Bośniaka (Dżoković oba wysoko wygrał), ale z racji niedawnych planów i zawieszenia cyklu Adria Tour. W ramach tych zawodów, którym przewodził lider światowego rankingu, w Sarajewie miało dojść właśnie do pojedynku Dżokovicia z Dżumhurem. Bośniak zdążył już rozreklamować pojedynek w mediach jako duże wydarzenie dla całego kraju, jednak historia potoczyła się zupełnie inaczej. Z powodu licznych zakażeń koronawirusem wydarzenie odwołano.

Jednak co się odwlecze, to nie uciecze. Tenisiści spotkali się nie 5 lipca w Sarajewie, a 31 sierpnia w Nowym Jorku. Podobnie jak w poprzednich dwóch pojedynkach, również tym razem Dżoković nie miały żadnych problemów z rywalem. W niespełna dwie godziny wygrał 6:1, 6:4, 6:1.

Serb nie był jednak do końca zadowolona z własnej postawy. Na konferencji prasowej wyjaśnił, że okrzyki kierowane w stronę własnego boksu, wynikały z utraty koncentracji. – Krzyczałem na swój boks. Nie pierwszy i prawdopodobnie nie ostatni raz. Byłem sfrustrowany swoją grą, niektórymi uderzeniami, które zagrywałem w drugim secie – tłumaczył swoje zachowanie lider rankingu ATP. Dżoković miał również pretensje do organizatorów turnieju. Nie podobała mu się zmiana dotycząca odliczania czasu między punktami względem turnieju z poprzedniego tygodnia.

– Nie byłem tego świadomy. Nikt tak naprawdę nie zwrócił mi na to uwagi. Po raz kolejny niepokoi mnie brak komunikacji. Graliśmy w określonym tempie i przyzwyczailiśmy się do tego podczas turnieju Western&Southern, który zakończył się raptem dwa dni temu. Teraz mamy już inną zasadę, o której po prostu nie poinformowano nas. To jest coś, co uznałem za nie do zaakceptowania, niesprawiedliwe – grzmiał Serb.

Rywalem Dżokovicia w 2. rundzie będzie Brytyjczyk Kyle Edmund, który zmagania w Nowym Jorku rozpoczął od zwycięstwa w czterech setach nad Aleksandrem Bublikiem.

Obok Dżokovicia, w pierwszej ćwiartce turniejowej drabinki, znalazło się trzech najwyżej notowanych reprezentantów gospodarzy: John Isner, Taylor Fritz i Reilly Opelka. Tylko drugi z nich zdołał awansować do drugiej rundy. Dwaj olbrzymi posłali łącznie 70 asów, jednak ulegli Steve’owi Johnsonowi i Davidowi Goffinowi. Wiele wskazuje na to, że względem ostatnich edycji niewiele pod tym kątem się zmieni i Amerykanie w turnieju mężczyzn odegrają drugoplanowe bądź tylko epizodyczne role.

Występu w US Open do udanych na pewno nie zaliczą też Diego Schwartzman i Duszan Lajović. Najwyżej notowany argentyński tenisista prowadził 2-0 w setach z Cameronem Norrie’em, a mimo to przegrał 6:3, 6:4, 2:6, 1:6, 5:7. W decydującym secie nie wykorzystał dwóch piłek meczowych. Przy okazji Schwartzman mógł pobić niechlubny rekord. Wydaje się mało prawdopodobne, że kiedykolwiek wcześniej popełnił w jednym meczu aż 82 niewymuszone błędy. Z kolei Lajović uległ skutecznemu w Wielkich Szlemach Egorowi Gerasimowowi. Białorusin startuje w turnieju głównym po raz trzeci i po raz trzeci przeszedł przez pierwszą rundę.

 


Wyniki

Wyniki 1. rundy:

Novak Dżoković (Serbia, 1) – Damir Dżumhur (Bośnia i Hercegowina) 6:1, 6:4, 6:1
Kyle Edmund (Wielka Brytania) – Aleksander Bublik (Kazachstan) 2:6, 7:5, 7:5, 6:0
David Goffin (Belgia, 7) – Reilly Opelka (USA) 7:6(2), 3:6, 6:1, 6:4
Steve Johnson (USA) – John Isner (USA, 16) 6:7(5), 6:3, 6:7(5), 6:3, 7:6(3)
Taylor Fritz (USA, 19) – Dominik Koepfer (Niemcy) 6:7(7), 6:3, 6:2, 6:4
Cameron Norrie (Wielka Brytania) – Diego Schwartzman (Argentyna, 9) 3:6, 4:6, 6:2, 6:1, 7:5
Egor Gerasimow (Białoruś) – Duszan Lajović (Serbia, 18) 6:1, 4:6, 6:4, 6:4